Biuro Obsługi Klienta 59 84 10 550
  • Zamknij
  • Wpisz swój adres e-mail (lub login do portalu mojagielda.pl) oraz hasło
  • E-mail
  • Hasło
  • zapamiętaj mnie na tym komputerze
  • Zarejestruj się, aby móc przeglądać historię swoich zamówień oraz przyspieszyć proces dodawania ogłoszeń.
  • Rejestracja
  • Zapomniałeś hasło?
Autor:
Auto Market Truck, nr 39/2001 (354)
z dnia 2001-09-30

Duże nie znaczy drogie

Z giełdy

Duże nie znaczy drogie

W okresie wakacji na poznańskim placu dominowały małe, a także średnie samochody dostawcze. Teraz nieco więcej ofert dotyczy także aut ciężarowych. W tej grupie, jak w żadnej innej, ceny są bardzo zróżnicowane.

POZNAŃ. Największe szanse na dokonanie szybkiej i korzystnej transakcji mają sprzedający samochody ciężarowe w cenie do 40-50 tys. zł. Stan techniczny wiekowych Starów z reguły nie jest najlepszy. Sfatygowany pojazd z połowy lat 80. można dostać już za 7-8 tys. zł. Za 14 tys. zł mogliśmy kupić skrzyniowego Stara 200 z 1988
POZNAŃ.
Największe szanse na dokonanie szybkiej i korzystnej transakcji mają sprzedający samochody ciężarowe w cenie do 40-50 tys. zł.
Stan techniczny wiekowych Starów z reguły nie jest najlepszy. Sfatygowany pojazd z połowy lat 80. można dostać już za 7-8 tys. zł. Za 14 tys. zł mogliśmy kupić skrzyniowego Stara 200 z 1988 r., po generalnym remoncie. Także skrzyniowy (z plandeką) Jelcz 317, z 1991 r., z dwuosobową kabiną, wyceniony został na 22,4 tys. zł.
Do najtańszych na placu należą też Kamazy i Liazy. Pierwsze najczęściej pochodzą z przełomu lat 80. i 90. Dwunastotonowa wywrotka Kamaza 5111 czekała na klienta gotowego zapłacić 19,5 tys. zł. Samochód pochodził z 1988 roku. Równie solidnie wyglądająca wywrotka Liaz, tyle że o nieco mniejszej, bo 10-tonowej ładowności, wyceniona
została na 14,7 tys. zł. Było to auto młodsze od poprzednika o trzy lata.
Amatorzy przyzwoicie utrzymanych samochodów produkcji zachodniej idąc na giełdę powinni przygotować się na wydatek w granicach 30-40 tys. zł. Za 29,9 tys. zł proponowano nam niewielkiego (3 tony ładowności) Mercedesa 814 pochodzącego z 1992 r. Na plus zapisać trzeba podwyższone nadwozie tego auta, co powodowało spory wzrost rozmiarów przestrzeni ładunkowej. Niemal identyczny pojazd, jednak z 1995 r., wyceniony został na 49 tys. zł. Ciekawostką był natomiast 3-tonowy MB 609 z 1988 r., z zabudową przystosowaną do przewozu mebli. Ten dobrze utrzymany "skrzyniowiec" z plandeką wyceniony został na 34 tys. zł. Identyczna kwota wystarczała też do zakupu, pochodzącej sprzed jedenastu lat, ciężarówki Scanii. Kontenerowe nadwozie mieściło aż 45 m sześc. ładunku.
Od 6 tys. zł więcej od poprzednika kosztowało 12-letnie Iveco o ładowności ponad 13 ton z nadwoziem chłodniczym (bardzo dobry stan techniczny samochodu). Dotychczasowy właściciel gotów był także zamienić swego kolosa na samochód osobowy. Nie mieli ostatnio wyboru poszukujący ciężarówek MAN-a. Z dobrze utrzymanych, aczkolwiek dość wiekowych egzemplarzy spodobał nam się pochodzący z 1991 r. kontener, o kubaturze niemal 60 m sześc., za 56 tys. zł.
Średnie ceny aut (kontener) o ładowności 5-8 ton, z roczników 1990-95 (tys. zł)
rocznik / model Star Jelcz Iveco MB
1990 13 21 - 40
1993 24 28 33 49
1995 35 42 48 63
Powiązane ogłoszenia:
do negocjacji
Polska Autoryzowany Partner
8 000 PLN
Polska
25 000 PLN
Polska
do negocjacji
Polska
do negocjacji
Polska