Autodrom Jastrząb 11 czerwca zamienił się w jedno z najważniejszych miejsc spotkań polskiej branży transportu ciężkiego.
Siódma edycja Targów Rozwiązań Transportowych 4Poland przyciągnęła producentów, przewoźników, firmy zabudowujące, dostawców technologii, finansujących oraz ekspertów, którzy przez cały dzień rozmawiali o tym, dokąd zmierza rynek TSL. Nie była to tylko kolejna impreza targowa, ale wydarzenie, w którym technologia i biznes spotkały się w jednym miejscu.
Już od rana na torze panował intensywny ruch. Na uczestników czekały jazdy testowe, dynamiczne pokazy, prezentacje nowości oraz debaty eksperckie, które nadawały całemu wydarzeniu wyraźnie branżowy i merytoryczny charakter. W centrum uwagi znalazły się rozwiązania dla przewoźników i operatorów flot: nowe pojazdy, naczepy, zabudowy specjalistyczne, technologie wspierające eksploatację oraz systemy finansowania. Właśnie ta różnorodność sprawiła, że 4Poland stało się miejscem nie tylko prezentacji produktów, ale też rozmowy o realnych potrzebach rynku.
Jednym z najmocniejszych punktów programu była premiera raportu „Trendbook 4Poland – Przyszłość transportu ciężkiego w Polsce 2026/2027”. Dokument wyznaczył ton wielu rozmów prowadzonych podczas targów, bo wprost wskazywał na najważniejsze wyzwania branży: presję kosztową, cyfryzację i transformację energetyczną. Organizatorzy podkreślali, że transport ciężki potrzebuje dziś nie tylko nowych modeli pojazdów, lecz także odpowiedzi na pytania o opłacalność inwestycji, dostępność infrastruktury i długofalowy model działania.
4Poland staje się nie tylko targami, ale też platformą wymiany wiedzy i doświadczeń
Dużo uwagi poświęcono przyszłości napędów. W dyskusjach powracał temat dekarbonizacji transportu ciężkiego i stopniowego odchodzenia od klasycznych silników spalinowych. To proces trudny, kosztowny i wymagający skoordynowanego działania wielu podmiotów, bo bez rozwoju infrastruktury ładowania oraz dobrze zaprojektowanego systemu finansowania transformacja nie przyspieszy. Mówiono również o tym, że nie ma już jednego uniwersalnego napędu dla wszystkich zastosowań. W zależności od trasy i rodzaju pracy ciężarówki, większe znaczenie mogą zyskać pojazdy elektryczne, hybrydowe, plug-in, a w wybranych segmentach także wodorowe. Branża coraz wyraźniej patrzy więc nie na sam napęd, ale na jego dopasowanie do konkretnego zadania. Na targach wyraźnie widać było także rosnące znaczenie personalizacji produktów. Firmy takie jak WESOB pokazywały, że rynek oczekuje dziś zarówno seryjnych zestawów, jak i indywidualnych zabudów tworzonych pod konkretne potrzeby klienta. W praktyce oznacza to coraz większe znaczenie konstrukcji szytych na miarę, zwłaszcza w obszarze pojazdów specjalistycznych, gdzie liczy się funkcjonalność, trwałość i dokładne dopasowanie do warunków eksploatacji. Podkreślano, że o przewadze konkurencyjnej coraz częściej decyduje nie tylko sam produkt, ale cały proces współpracy z klientem — od pierwszej rozmowy po serwis po odbiorze gotowego zestawu.












