Firma SAW-TRAK, znana ze sprzedaży i serwisu m.in. wózków widłowych, z roku na rok poszerza swoją ofertę. W przyszłym roku będzie obchodziła jubileusz 25-lecia istnienia.
Krakowska firma, której właścicielem jest Paweł Zdyb, powstała w 1988 roku. Na początku zajmowała się sprzedażą i wynajmem wózków widłowych marki TOYOTA, równolegle rozwijając serwis oraz sprzedaż części zamiennych. Dziś zatrudnia 50 pracowników i ma znacznie szerszą ofertę. Z czasem poszerzono ją o wynajem podestów ruchomych renomowanych firm GENIE i JLG, sprzedaż i wynajem ładowarek teleskopowych MANITOU, JCB, wózków magazynowych PRAMAC oraz maszyn czyszczących NILFISK ALTO, wykorzystywanych do utrzymywania porządku w magazynach i na placach manewrowych.
Znaczącą część obrotów firmy stanowią części zamienne do wózków widłowych różnych marek. W ofercie są tylko części nowe, ale do wyboru oryginalne, produkowane na pierwsze wyposażenie oraz zamienniki, które są tańsze, a w wielu przypadkach – co potwierdza P. Zdyb – równie wysokiej jakości jak te pierwsze. Na stoku krakowskiego przedsiębiorstwa jest 3,5 tysiąca pozycji katalogowych części dostępnych od ręki, które są wysyłane do odbiorców w całym kraju w dniu złożenia zamówienia. Jeśli trzeba jakąś część zamówić, odbiorca może liczyć na jej dostarczenie w ciągu 3-5 dni.
Przez te lata SAW-TRAK, m.in. dzięki szerokim kontaktom z wieloma dostawcami, stał się jednym z największych importerów wózków widłowych Toyota z rynku japońskiego.
Firma sprzedaje i wynajmuje pojazdy i urządzenia klientom z całej Polski, ale najwięcej w południowej i centralnej części kraju, co wiąże się z lokalizacją centrali firmy w Krakowie oraz jej oddziału handlowo-serwisowego w Raszynie koło Warszawy.
Rozmawiamy z Pawłem Zdyb, właścicielem firmy SAW-TRAK
– Panie Prezesie, firma SAW-TRAK, potentat w sprzedaży i wynajmie wózków widłowych Toyota, zajęła się niedawno także sprzedażą ładowarek teleskopowych i wózków widłowych marki Linde. Czy to sposób na przetrwanie kryzysowego okresu w gospodarce i na rynku?
– Tak. Spadek sprzedaży wózków nastąpił na przełomie 2008 i 2009 roku, i utrzymuje się na obniżonym poziomie do tej pory. Żeby zniwelować spadek obrotów, a jednocześnie zaproponować nabywcom większy wybór, przed dwoma laty wprowadziliśmy do sprzedaży i wynajmu ładowarki teleskopowe Manitou i JCB, a wózki widłowe Linde to jest nasz najnowszy projekt, który również uatrakcyjnił naszą ofertę i powinien pomóc nam w utrzymaniu wysokiej pozycji na rynku w tym trudnym czasie.
– Oprócz nowych, oferujecie Państwo używane wózki widłowe. Skąd je pozyskujecie i w jakim stanie technicznym są one oferowane nabywcom?
– To są wózki importowane, w przypadku Toyoty bezpośrednio z Japonii, a Linde z Europy Zachodniej. Są to pojazdy w różnym wieku, od rocznych, aż po dziesięcioletnie. Wszystkie przechodzą przegląd w naszym serwisie, gdzie następuje wymiana materiałów i elementów eksploatacyjnych, między innymi okładzin hamulcowych, tarcz sprzęgłowych, uszczelniaczy siłowników. Montujemy też nowe instalacje gazowe. Ponadto następuje całkowita odnowa lakiernicza w naszej własnej lakierni. Wózki są przywracane do pełnej sprawności. Obecnie w magazynie mamy na stanie około 250 wózków marki Toyota oraz kilkadziesiąt wózków Linde. Są to urządzenia o różnym napędzie – diesel, LPG i elektryczne, zróżnicowane pod względem udźwigu i wysokości podnoszenia.
– Jakie cieszą się największa popularnością wśród nabywców?
– Te z niedużym przebiegiem i napędem gazowym, ponieważ jest to tańsze paliwo i w tym przypadku niższe są w ogóle koszty eksploatacji. Wózki na LPG są szczególnie chętnie kupowane i wynajmowane do pracy w pomieszczeniach. Jest to najczęściej sprzęt o udźwigu od jednej do półtorej tony. W przypadku wózków cięższych, o udźwigu trzech-czterech ton, angażowanych do zadań poza pomieszczeniami zamkniętymi, raczej wybierane są silniki Diesla, które są mocniejsze, uzyskują wyższy moment obrotowy.
– Warto podkreślić, że oferujecie Państwo własną gwarancję zarówno na wózki nowe, wydłużającą okres gwarancyjny zapewniany przez producenta, jak i na sprzęt używany…
– Gwarancja producenta udzielana jest na 12 miesięcy, a my dodatkowo udzielamy jej do trzech lat na wózki nowe i używane. Chcemy, żeby nasza oferta była atrakcyjna i konkurencyjna na rynku.
– O ile sprzedaż wózków przygasła to podobno wynajem jest gałęzią rozwojową…
– Tak, obserwujemy coraz większe zainteresowanie wynajmem i to tym długoterminowym, na rok, dwa a nawet trzy lata. Argumentem przemawiającym za wynajmem w porównaniu z kupnem w przypadku użytkownika jest to, że nie angażuje jednorazowo tak dużych własnych środków, poza tym z góry zna całkowity koszt miesięczny wiążący się z korzystaniem z tego sprzętu. W cenie wynajmu zawiera się bowiem świadczona przez naszą firmę jego obsługa serwisowa. Klient ma też gwarancję, że ta kwota nie wzrośnie.
– A jeśli chodzi o serwis sprzedanego i wynajmowanego sprzętu to zapytałbym: dojeżdżacie? A Pan powiedziałby: dojeżdżamy? Czy serwisujecie tylko urządzenia sprzedawanych marek?
– Nie, nasz serwis jest otwarty dla wózków wszystkich marek i oczywiście jest to serwis mobilny. Mamy 16 pojazdów, z których część stacjonuje w Krakowie i część w oddziale Warszawie. Po zgłoszeniu awarii, w większości przypadków pojazd serwisowy wyjeżdża w tym samym dniu do klienta. Ponieważ wózki są objęte gwarancją, w przypadku gdy nie dajemy rady usunąć awarii w ciągu 24 godzin, udostępniamy klientowi wózek zastępczy, bez dodatkowych opłat.
– Właściwie co roku w ofercie Pana firmy pojawia się coś nowego. Czy zdradzi Pan plany na najbliższą przyszłość?
– Rynek jest niepewny i nie wiemy co przyniesie nowy rok, ale mam plan rozwoju. Nie chciałbym o tym na razie mówić, ale to będzie na pewno ciekawa oferta na rynku.




