W trzecim kwartale 2025 r. pojazdy całkowicie elektryczne (BEV) odpowiadały za 0,53% wszystkich pożarów samochodów w Polsce – wynika z najnowszego Raportu Bezpieczeństwa Pożarowego EV. Przez prawie 6 lat (od początku 2020 r. do końca września 2025 r.) Państwowa Straż Pożarna odnotowała zaledwie 104 pożary samochodów elektrycznych. W tym samym okresie doszło aż do 53 576 pożarów pojazdów spalinowych. Co istotne, pożary BEV w przeliczeniu na 1000 zarejestrowanych pojazdów zdarzają się rzadziej niż w przypadku samochodów spalinowych.
Z danych Państwowej Straży Pożarnej za trzy kwartały 2025 r., przeanalizowanych przez F5A New Mobility Research & Consulting i opublikowanych w wydanym przez PSNM „Raporcie Bezpieczeństwa Pożarowego EV”, wynika, że wskaźnik pożarów samochodów całkowicie elektrycznych (BEV) wynosi 0,356 na 1000 zarejestrowanych pojazdów i pozostaje zbliżony, a nawet nieznacznie niższy niż w przypadku samochodów spalinowych (0,359). W okresie od stycznia do września 2025 r. w Polsce doszło do 40 pożarów BEV, co stanowi 0,53% wszystkich takich zdarzeń. Dla porównania, w tym samym czasie odnotowano 7 379 pożarów pojazdów spalinowych. Łącznie od 2020 r. do końca września 2025 r. doszło do 104 pożarów pojazdów całkowicie elektrycznych, 53 576 pożarów pojazdów spalinowych, 248 w przypadku hybryd (w tym hybryd plug-in) oraz ani jednego pożaru pojazdu wodorowego.
– Trzeci kwartał 2025 r. nie przyniósł szczególnych wyzwań dla Państwowej Straży Pożarnej. Ani ilościowo, ani jakościowo nie trafiliśmy na wyzwania, których nie mogliśmy pokonać w aspekcie zdarzeń z pojazdami elektrycznym lub hybrydowymi. Nie wpłynął też na to fakt, że „doczekaliśmy” pierwszego pożaru BEV w garażu podziemnym. 15 sierpnia w Warszawie miał miejsce pożar samochodu o napędzie elektrycznym w garażu podziemnym na poziomie -2, w budynku mieszkalnym wielorodzinnym 6-piętrowym. Całe działania (łącznie z chłodzeniem obudowy akumulatora oraz wydobyciem pojazdu na zewnątrz) trwały 3 godziny 16 minut. Wpływ na tak szybką lokalizację pożaru w garażu podziemnym miało oczywiście szybkie wykrycie zagrożenia przez instalację monitoringu pożarowego, w którą wyposażony był obiekt. Same działania ratownicze ułatwiła natomiast sprawna wentylacja mechaniczna zainstalowana w budynku. Pożar ten tylko potwierdził wiedzę i opinię PSP – pożar samochodu w garażu podziemnym (niezależnie od rodzaju napędu) będzie zawsze tak samo groźny lub tak samo łatwy do opanowania – zależeć to będzie jednak w głównej mierze od czynników takich jak czas rozprzestrzeniania się pożaru do czasu jego zauważenia i powiadomienia służb ratowniczych oraz instalacje wpływające na bezpieczeństwo obiektów takie jak system wykrywania i sygnalizacji pożaru, wentylacja pożarowa oraz instalacje gaśnicze, w które obiekt może być wyposażony – mówi st. bryg. Tomasz Jonio z Komendy Głównej PSP





