Według międzynarodowej organizacji, zajmującej się bezpieczeństwem dostaw w branży zaawansowanych technologii, każdego miesiąca odnotowywane są tysiące przestępstw dokonanych na przewożonym towarze w regionie EMEA. W Europie najwięcej takich sytuacji w ostatnich latach ma miejsce w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. Najbardziej pożądanym produktem okazał się olej napędowy. Czujność w transporcie popłaca, ale w sytuacjach, w których czasami może zawieść człowiek
Warto wesprzeć się technologią
W opinii ekspertów z Tronik rynek telematyki w Polsce dynamicznie się rozwija, napędzany przez rosnącą świadomość przewoźników oraz regulacje prawne związane z monitoringiem floty i ochroną ładunków. Wśród największych wyzwań należy wymienić konieczność edukacji użytkowników oraz integrację systemów TSM z już istniejącą infrastrukturą IT firm transportowych.
– Obserwujemy coraz większe zainteresowanie rozwiązaniami TMS nie tylko w kontekście monitoringu, ale również jako narzędzia optymalizacji kosztów operacyjnych i poprawy bezpieczeństwa. Rozwój AI i IoT otwiera nowe możliwości, które z pewnością będą kształtować przyszłość branży TSL – komentuje Agnieszka Wojnowska, marketing manager, Tronik.
Krzysztof Głogowski, country leader SCALAR Polska:
– Rynek telematyczny w Polsce rozwija się dynamicznie, napędzany zarówno wymogami regulacyjnymi, jak i operacyjnymi. Coraz surowsze przepisy dotyczące inteligentnych tachografów i bezpieczeństwa zmuszają firmy transportowe do wdrażania bardziej zaawansowanych rozwiązań. Rosnące koszty paliwa i logistyki sprawiają, że optymalizacja flot staje się priorytetem, co skłania przedsiębiorstwa do inwestowania w inteligentne systemy redukujące koszty operacyjne. Kolejnym istotnym czynnikiem kształtującym rynek jest ochrona ładunku. Rosnąca liczba kradzieży sprawia, że firmy szukają nie tylko narzędzi do śledzenia pojazdów, ale także rozwiązań do monitorowania i zabezpieczania ładunku w czasie rzeczywistym.
Mimo postępu wciąż istnieją wyzwania. Wiele flot korzysta z rozproszonych systemów, które nie komunikują się ze sobą, co ogranicza ich zdolność do skutecznego wykorzystania danych. Floty, które inwestują w zaawansowaną telematykę, zyskują przewagę konkurencyjną nie tylko pod względem oszczędności kosztów, ale także niezawodności i bezpieczeństwa operacyjnego.
Polskie firmy transportowe, które wykonują ponad jedną piątą przewozów w Unii Europejskiej coraz częściej zauważają potencjał telematyki – zwracają uwagę przedstawiciele Inelo z Grupy Eurowag. – Barometr Flotowy wskazuje, że 41 proc. przewoźników wdrożyło telematykę do swojej floty, a jedną z motywacji do podjęcia tego kroku jest właśnie poprawa zachowania i bezpieczeństwa kierowców na drodze.
Polskie przedsiębiorstwa transportowe częściej sięgają po rozwiązania telematyczne (41 proc.) w porównaniu do Europy, gdzie średni przeciętny poziom wdrożenia telematyki w pojazdach dostawczych wynosi 32 proc. Do podjęcia działania polską branżę TSL motywują też nieco inne czynniki. Przede wszystkim firmy transportowe w Polsce stawiają sobie za głównie za cel – poprawę zachowania i ochronę kierowców oraz nadzór nad lokalizacją pojazdów i ich bezpieczeństwo (37 proc. odpowiedzi w obu przypadkach). Dla Europy priorytetem jest – podobnie jak u nas – monitoring przewozów i zabezpieczenie pojazdu (37 proc.), ale już mniejszą wagę przywiązują do kwestii poprawy stylu jazdy kierowców i ich bezpieczeństwa, gdzie na taki aspekt wskazało 30 proc. respondentów.
– Jednym z najważniejszych trendów, które obserwujemy, jest rosnąca rola sztucznej inteligencji w zarządzaniu flotą – dodaje Krzysztof Głogowski (SCALAR). – Analityka predykcyjna i automatyzacja zmieniają telematykę, umożliwiając podejście proaktywne do bezpieczeństwa. Zamiast jedynie reagować na incydenty, floty mogą teraz przewidywać zagrożenia – czy to związane z trasą, zmęczeniem kierowcy, czy potrzebami serwisowymi – i podejmować działania zanim pojawią się problemy. Obserwujemy też odchodzenie od odizolowanych systemów telematycznych na rzecz w pełni zintegrowanych platform. Wiele flot działało na niepołączonych systemach, co było nieefektywne i trudne w zarządzaniu.





