• Benzyna 95 podrożała o 2 grosze, olej napędowy o 3 grosze – ceny paliw w Polsce bez większych zmian.
• W USA zapasy ropy wzrosły o 6,5 mln baryłek, co potęguje obawy o nadpodaż mimo spadku zapasów paliw gotowych.
• IEA przewiduje, że globalny popyt na ropę będzie rósł aż do 2050 roku – transformacja energetyczna spowalnia.
• Dla przewoźników paliwo staje się elementem strategii finansowej, a nie tylko bieżącym kosztem operacyjnym.
Ceny paliw w Polsce w ostatnim tygodniu pozostały niemal bez zmian – benzyna 95-
oktanowa podrożała o 2 grosze na litr, a olej napędowy o 3 grosze.Cena ropy Brent
spadła o 1 dolar za baryłkę, przerywając czterodniową serię wzrostów.W USA zapasy
ropy wzrosły o 6,5 mln baryłek, podczas gdy zapasy paliw gotowych spadły, co
zwiększa napięcia na rynku. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) zrewidowała
swoje prognozy – globalny popyt na ropę ma rosnąć co najmniej do 2050 roku, co
wskazuje na wolniejsze tempo transformacji energetycznej. Dla przewoźników oznacza
to utrzymującą się niepewność cenową i konieczność planowania kosztów paliwa w
szerszym kontekście finansowym.
W Polsce ceny paliw utrzymują się na zbliżonym poziomie do notowań z końca października.
Benzyna 95-oktanowa podrożała o 2 grosze, a olej napędowy o 3 grosze na litr. Mimo lokalnej
stabilizacji, globalne uwarunkowania mogą w kolejnych tygodniach wprowadzić większą
zmienność cenową na stacjach.
Delikatny spadek cen ropy Brent
Na światowych rynkach ropa Brent potaniała o około 1 dolar za baryłkę, kończąc czterodniowy
trend wzrostowy. Ceny utrzymują się obecnie w okolicach 60 dolarów za baryłkę, co stanowi
granicę opłacalności dla wielu producentów z USA. Utrzymująca się niepewność wokół polityki
OPEC+ oraz rekordowe wydobycie w Stanach Zjednoczonych powodują, że rynek pozostaje
silnie wrażliwy na wszelkie informacje dotyczące podaży i bezpieczeństwa dostaw.
Rekordowa produkcja i rosnące zapasy w USA
Produkcja ropy w Stanach Zjednoczonych osiągnęła rekordowy poziom 13,65 mln baryłek
dziennie, mimo braku wzrostu liczby aktywnych odwiertów. Wzrost ten jest efektem postępu
technologicznego i wyższej efektywności operacyjnej firm wydobywczych. Jednocześnie
zapasy ropy wzrosły o 6,5 mln baryłek – to największy tygodniowy przyrost od miesięcy – co
zwiększa presję na spadek cen i rodzi obawy o nadpodaż. Jednocześnie spadają zapasy
produktów rafinowanych, takich jak benzyna czy olej napędowy. To sygnał, że rafinerie nie
nadążają z przerobem surowca przy utrzymującym się wysokim popycie na paliwa.
Rozbieżność między wzrostem zapasów ropy a spadkiem zapasów paliw gotowych wskazuje
na coraz bardziej napiętą równowagę rynkową.
Nowa prognoza IEA: ropa zostanie z nami na dłużej
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ogłosiła, że globalny popyt na ropę nie osiągnie
szczytu przed 2050 rokiem, co stanowi istotną zmianę wobec wcześniejszych przewidywań
mówiących o roku 2030. Wzrost zapotrzebowania ma wynikać z gwałtownego rozwoju
infrastruktury cyfrowej i centrów danych, a także rosnącej energochłonności światowej
gospodarki. Rewizja prognoz IEA pokazuje, że transformacja energetyczna przebiega wolniej
niż zakładano – i że paliwa kopalne pozostaną ważnym elementem globalnego miksu
energetycznego jeszcze przez wiele lat.
Znaczenie dla branży transportowej
Dla wielu przewoźników paliwo przestało być zwykłym kosztem operacyjnym – dziś stanowi
jeden z kluczowych obszarów zarządzania ryzykiem i płynnością finansową, obok planowania
tras czy kosztów serwisu floty. W warunkach rosnącej zmienności rynku paliwo staje się
elementem strategii finansowej, a nie tylko bieżącym wydatkiem.
Komentarz przygotował Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w
Polsce





