Biuro Obsługi Klienta
  • Zamknij
  • Wpisz swój adres e-mail (lub login do portalu mojagielda.pl) oraz hasło
  • E-mail
  • Hasło
  • zapamiętaj mnie na tym komputerze
  • Zarejestruj się, aby móc przeglądać historię swoich zamówień oraz przyspieszyć proces dodawania ogłoszeń.
  • Rejestracja
  • Zapomniałeś hasło?
Autor: Marcin Mączyński, Ekspert ds. ITD w firmie SRW
Zdjęcia:
Auto Market Truck, 2019(3)
z dnia 2019-02-08

„Kabinowe” kary na zachodzie

Zakazany odbiór 45-godzinnych odpoczynków w kabinie pojazdu

Marcin Mączyński, Ekspert ds. ITD w firmie SRW

Kierowcy mają w kabinach ciężarówek coraz lepsze warunki do wypoczynku, ale przepisy europejskie są nieubłagalne

Komisja Europejska w swojej opinii z 2005r. stwierdziła, że projektowanie pojazdów znacznie się rozwinęło w ciągu 20 lat. Faktem jest jednak, iż kabina ciężarówki nie wydaje się być miejscem odpoczynku dostosowanym do okresów odpoczynku dłuższych niż dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku. Kierowcy powinni mieć możliwość spędzenia regularnych tygodniowych okresów odpoczynku w miejscu, które zapewnia dostosowane do tego i odpowiednie warunki zakwaterowania.
Konsekwencją tej opinii był art. 8 ust. 8 Rozporządzenia 561/2006. Zapisy tego przepisu mówią, że jeżeli kierowca dokona takiego wyboru to dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystywać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju. Oznacza to, iż tygodniowych regularnych okresów odpoczynku trwających 45 godzin w pojeździe wykonywać nie wolno.
Trybunał zalecił karanie
Przez wiele lat żaden kraj członkowski nie wprowadził kary za odbieranie odpoczynku w kabinie, a od opinii Komisji minęło już 14 lat. Przez ten czas zwiększono komfort kabin pojazdów oraz podwyższono standardy dróg i parkingów. Logicznym następstwem wydawałoby się odejście od tego zapisu. Niestety w 2017 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok, w którym wskazał iż wykładnię przepisów rozporządzenia nr 561/2006 należy dokonywać w taki sposób, iż kierowca nie może spędzać w pojeździe regularnych tygodniowych okresów odpoczynku. Zgodnie z wyrokiem, odbiór 45-godzinnych odpoczynków w kabinie pojazdu jest zakazany w świetle przepisów, a państwa członkowskie mają obowiązek ustanowienia kar za to naruszenie. System karania we wszystkich krajach członkowskich ma być skuteczny, proporcjonalny, odstraszający i niedyskryminujący. Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku niektóre kraje rozpoczęły kontrole w tym zakresie. Dzisiaj można mówić, że w prawie wszystkich krajach na zachód od Polski w przypadku ujawnienia naruszenia odpoczynku w kabinie zostanie nałożona kara. W Niemczech będzie to 2.000 euro, we Francji najczęściej do 3.000 euro, w Holandii 1.500 euro, we Włoszech i Belgii do 1.800 euro, a w Austrii od 300 do 2.180 euro.
Przewoźnicy zmieniają organizację pracy
Jak polscy przewoźnicy przystosowali się do nowych warunków? Przede wszystkim w przedsiębiorstwach wdrożono nowe systemy pracy: dwa tygodnie w trasie i tydzień odpoczynku w domu, albo jeszcze bardziej rozwinięty system niecałych trzech tygodni za granicą i ponad tydzień w domu. Przy odpowiednim zaplanowaniu pracy, wyjazdu i powrotu, wykorzystując elastyczność przepisów Rozporządzenia 561/2006 możliwe jest wykonywanie przewozów w takich systemach.
Jeśli już się zdarzy…
Niestety czasem zdarzają się zupełnie przypadkowo, że kierowca musi stać na parkingu przez co najmniej 45 godzin, chociaż tego nie potrzebuje (np. oczekuje na załadunek). W takich sytuacjach musi przerwać ten odpoczynek – najczęściej przemieszcza się kilkadziesiąt kilometrów do następnego parkingu. Spalone paliwo czy opłaty drogowe to kolejne koszty, które trzeba ponieść. Brak w tym logiki tym bardziej, że dochodzi do większego zanieczyszczenia środowiska tylko po to, aby służba kontrolna we Francji czy Niemczech nie nałożyła mandatu. Pamiętajmy, że przerwanie odpoczynku musi być realne. Obecnie mamy sytuację, że w Niemczech została nałożona kara za odpoczynek w kabinie, który został przerwany przez pięć godzin „inną pracą”. Kontrolujący stwierdził, iż była to próba obejścia przepisów, gdyż kierowca nie przemieszczał się i nie wiadomo dlaczego wykonywał jakąś pracę na parkingu. W tej sprawie trwa właśnie procedura odwoławcza. Kary nakładane na polskich przewoźników występują stosunkowo rzadko. Przede wszystkim poprzez nowe rozwiązania planowania czasu pracy, w mniejszym stopniu poprzez zapewnienie odpoczynków w hotelach czy motelach. Musimy pamiętać, że pomimo braku obowiązku posiadania dowodów za miejsca noclegowe (faktury), bardzo dobrą praktyką jest przedstawienie takich dokumentów do kontroli. W innym przypadku może zostać nałożony mandat.