Biuro Obsługi Klienta
  • Zamknij
  • Wpisz swój adres e-mail (lub login do portalu mojagielda.pl) oraz hasło
  • E-mail
  • Hasło
  • zapamiętaj mnie na tym komputerze
  • Zarejestruj się, aby móc przeglądać historię swoich zamówień oraz przyspieszyć proces dodawania ogłoszeń.
  • Rejestracja
  • Zapomniałeś hasło?
Autor: JM
Zdjęcia: producenci
Agro Expo, 2018(3)
z dnia 2018-07-02

Jeżdżące komputery

Ciągniki rolnicze o mocy ponad 100 KM

Włoskie ciągniki ARBOS są polecane m.in. do ciężkich prac polowych

ARBOS, laureat Red Dot Award w kategorii Design. Na zdjęciu – z opryskiwaczem

Ciągnik Case IH Maxxum 145 Multicontroller uzyskał najniższe jednostkowe zużycie paliwa jakie dotąd odnotowano dla ciągnika z silnikiem czterocylindrowym w teście PowerMix

DEUTZ-FAHR poszerzył gamę oferowanych modeli serii 6 o sześć kompaktowych ciągników z silnikami czterocylindrowymi o mocy 126-143 KM

Massey Ferguson 8700S to precyzyjne ciągniki z dużą mocą, do 400 KM, napędzane 6-cylindrowymi silnikami Agco Power, o pojemności 8,4 litra

Współczesne ciągniki coraz częściej wykorzystują możliwość pozycjonowania satelitarnego (na zdjęciu dach ciągnika Massey Ferguson serii 8700 S z odpowiednim oprzyrządowaniem)

System Datatronic 5 Massey Ferguson posiada 9-calowy dotykowy wyświetlacz; obsługuje się go tak jak najnowsze smartfony czy tablety

Istotną nowością w konstrukcji New Holland T7 LWB jest przednia oś z nowym zawieszeniem, ułatwiająca pracę operatora w trakcie jazdy z dużymi prędkościami

Ciągniki Valtra nowej serii N (czwarta generacja) posiadają wiele cech większej serii T, jednak w bardziej kompaktowej formie

Jak zapewniają przedstawiciele Valtry, odele Versu serii N i T tej marki są jedynymi na świecie ciągnikami z przekładnią Powershift, które mogą być prowadzone wyłącznie przy użyciu dźwigni jazdy

Rośnie sprze­daż cią­gników rol­ni­czych w Pol­sce. Szcze­gól­nie wzrósł popyt na maszyny przy­sto­so­wane do pracy w lesie, ale wię­cej nabyw­ców znaj­dują także te typowo rol­ni­cze, w tym cią­gniki o wyż­szych mocach, pole­cane m.in. do pracy z agre­ga­tami upra­wo­wymi. 
Według agen­cji Mar­tin & Jacob, moni­to­ru­ją­cej rynek rol­ni­czy, lide­rem rynku cią­gników rol­ni­czych w Pol­sce pozo­staje firma New Hol­land. Od początku roku do końca maja zare­je­stro­wano 655 cią­gników tej marki, co ozna­cza wzrost o 17,17 proc. w porów­na­niu z ana­lo­gicz­nym okre­sem ubie­głego roku i daje New Hol­land 20,79 proc. udział w rynku. 
Naj­now­sze modele cią­gników napę­dza­nych sil­nikami o mocy ponad 100 KM zuży­wają mniej paliwa, emi­tują mniej zanie­czysz­czeń do atmos­fery i wypo­sa­żane są coraz powszech­niej w sys­temy pracy pre­cy­zyjnej. Są naszpi­ko­wane elek­tro­nicz­nymi sys­te­mami wspo­ma­ga­ją­cymi pracę ope­ra­tora. Na uwagę zasłu­gują z auto­ma­ty­zo­wane skrzy­nie bie­gów, coraz bar­dziej skom­pli­ko­wane kon­struk­cje, uła­twia­jące pracę w róż­nych warun­kach i sprzy­ja­jące obni­ża­niu spa­la­nia. 
ARBOS 5000 – ziemi wło­skiej do pol­skiej
Zwie­dza­jący wystawy maszyn rol­ni­czych sku­piają uwagę na cią­gniku wło­skiej marki Arbos 5000. Powo­dem jest cie­kawy wygląd. Nie przy­pad­kiem ten model otrzy­mał pre­sti­żowa nagrodę Red Dot Award w kate­go­rii Design, przy­zna­waną co roku w Niem­czech (wcze­śniej taką samą nagrodę otrzy­mał cią­gnik Fendt 1000). Obser­wa­to­rzy zwra­cają od razu uwagę na opły­wowe kształty, cie­kawe zesta­wie­nie kolo­ry­styczne, futu­ry­stycz­nie wyglą­da­jące lampy, jednoczę­ściową, solidną maskę, wyko­naną z kom­po­zytu SMC i na czte­ro­słup­kową kabinę o podwyż­szo­nej widocz­no­ści, dzięki któ­rej łatwo jest pra­co­wać tym cią­gnikiem z maszy­nami towa­rzy­szą­cymi czy z łado­wa­czem czo­ło­wym. Widocz­ność jest tym, co zaska­kuje każ­dego, komu dane było zasiąść za ste­rami w tej jasnej kabi­nie. Wnę­trze kabiny jest czymś co po raz kolejny intry­guje. Zesta­wie­nie jasnego brązu na podło­dze i w oko­li­cach przej­rzy­ście roz­miesz­czo­nych przy­rzą­dów z jasnym beżem prze­wa­ża­ją­cym w całej masie jest cie­kawym roz­wią­za­niem este­tycz­nym. Stan­dar­do­wym ele­men­tem wypo­sa­że­nia wszyst­kich cią­gników serii 5000 jest wyświe­tlacz TFT 7”. Przej­rzy­sty i obszerny wyświe­tlacz będzie sta­no­wił bie­żące źró­dło infor­ma­cji i punkt odnie­sie­nia dla ope­ra­tora. 
Czte­ro­cy­lin­drowy sil­nik Koh­ler 3404 SCR jest, według pro­du­centa, zaletą tej rodziny maszyn. To 16-zawo­rowa jed­nostka, która osiąga mak­sy­malny moment obro­towy 500 Nm przy 1.400 obr. / min, a 95 % tego momentu osią­gane jest przy 1.300–1.800 obr. /min. Jego oszczęd­ność na pozio­mie 205g/kWh jest czymś co zapewne prze­chy­liło szalę zwy­cię­stwa w roku 2015, kiedy otrzy­mał tytuł „Die­sel Roku”. 
Wer­sja Glo­bal jest dostępna z suchym sprzę­głem, rewer­sem mecha­nicz­nym oraz dwoma półbie­gami dają­cymi roz­kład 30+30, nato­miast wer­sja Advan­ced – z rewer­sem elektrohydrau­licz­nym, mokrym sprzę­głem oraz roz­kładem bie­gów 45 w przód + 15 w tył. W oby­dwu przy­pad­kach napęd 4x4 załą­czany jest elek­tro­hy­drau­licz­nie. 
Wałek WOM. na mokrym sprzę­gle posiada dwie pręd­ko­ści 540 i 540 E lub 540 E i 1.000, a mak­sy­malny łączny wyda­tek pomp to 110 l roz­kła­dany w stan­dar­dzie na 2 z 4 moż­li­wych par wyjść hydrau­licz­nych i dający udźwig na tyl­nym podno­śniku 4.400 kg. Całość kon­struk­cji z obciąż­ni­kami przed­nimi (540 kg) i na tylne koła w stan­dar­dzie waży od 5 do 5,4 t w zależ­no­ści od wer­sji, gdzie lżej­szy Arbos 5100 jest nieco krót­szy i nieco niż­szy w porów­na­niu z jego braćmi Arbos 5115 oraz 5130.
Pro­du­cent chwali się także opo­nami opa­trzo­nymi logo­ty­pem „Trel­le­borg”, kry­ją­cymi się pod skręt­nymi błot­ni­kami, mają­cymi na tyle od 540 do 600 mm i pro­filu 65 oraz śred­nicy 38 cali. 
Cią­gniki serii Arbos 5000 to maszyny dobrze wypo­sa­żone, o cie­kawej sty­li­styce i oszczęd­nym sil­niku, które mają duże szanse powo­dze­nia u pol­skich rol­ni­ków. 
CASE IH Maxxum 145 Mul­ti­con­trol­ler – oszczę­dza paliwo 
Cią­gnik Case IH Maxxum 145 Mul­ti­con­trol­ler wypo­sa­żony w nową, 8-stop­niową i 24-bie­gową prze­kład­nię marki ActiveDrive 8 uzy­skał naj­niż­sze jed­nost­kowe zuży­cie paliwa jakie dotąd odno­to­wano dla cią­gnika z sil­nikiem czte­ro­cy­lin­dro­wym w teście Powe­rMix prze­pro­wa­dza­nym przez Nie­miec­kie Zrze­sze­nie Rol­ni­cze Deut­sche Lan­dwirt­scha­fts-Gesel­l­schaft (DLG). 
Okrzyk­nięty „Maszyną Roku 2018” na tar­gach Agri­tech­nica, nowy model uzy­skał śred­nie jed­nost­kowe zuży­cie paliwa 258 g/kWh w czę­ści testu poświę­co­nej pra­com polo­wym (przy jed­nost­ko­wym zuży­ciu od 230 g/kWh – w przy­padku obsługi brony obro­to­wej ze 100% obcią­że­niem, do 302 g/kWh – w przy­padku prasy belu­ją­cej), to wynik o pra­wie 9,5% niż­szy niż rezul­tat odno­to­wany przez kolejną w kla­sy­fi­ka­cji maszynę kon­ku­ren­cji, wyno­szący 282 g/kWh. 
Test prze­pro­wa­dzony został w cen­trum testo­wym DLG nie­opo­dal Frank­furtu z wyko­rzy­sta­niem rol­ko­wego sta­no­wi­ska testo­wego DLG Powe­rMix. Sta­no­wi­sko to jest najbar­dziej efek­tyw­nym przy­rzą­dem mie­rzą­cym kom­pletny układ sil­nika, ze względu na fakt, iż inży­nie­ro­wie mogą odtwo­rzyć w nim rze­czy­wi­ste warunki panu­jące na polu. 
Na pod­sta­wie typo­wego obcią­że­nia robo­czego cią­gnika cen­trum DLG wyzna­czyło 14 cykli obcią­że­nia, w któ­rych okre­ślane jest ogólne zuży­cie paliwa i płynu AdBlue przez maszynę, jej osiągi i wresz­cie spraw­ność ener­ge­tyczna. Cykle te odzwier­cie­dlają typowe prace polowe i trans­por­towe pod czę­ściowym i peł­nym obcią­że­niem. Test obej­muje czy­ste prace pocią­gowe – na przy­kład z płu­giem lub kul­ty­wa­to­rem – jak rów­nież mie­szane prace z wyko­rzy­sta­niem WOM i układu hydrau­licz­nego, jak w przy­padku obro­to­wego roz­rzut­nika obor­nika lub prasy rolu­ją­cej. Pod­czas testu odtwa­rzane są rów­nież cięż­kie i lek­kie prace trans­por­towe, w celu uzy­ska­nia ogól­nego obrazu spraw­no­ści ener­ge­tycz­nej cią­gnika pod­czas eks­plo­ata­cji. Wyniki są sumo­wane na spe­cjal­nym wykre­sie Power­mix, dostar­cza­jąc dokład­nej oceny zuży­cia paliwa róż­nych marek i modeli cią­gników w kon­kret­nych warun­kach
Maxxum 145 Mul­ti­con­trol­ler napę­dzany jest 4,5-litro­wym, czte­ro­cy­lin­dro­wym sil­nikiem FPT z tur­bo­do­ła­do­wa­niem i chłod­nicą międzystop­niową, speł­nia­ją­cym wymogi normy emi­sji spa­lin Stage IV dzięki wyko­rzy­sta­niu układu selek­tyw­nej reduk­cji kata­li­tycz­nej Hi-eSCR. Dyspo­nuje mocą zna­mio­nową 107 kW (145 KM) przy pręd­ko­ści obro­to­wej 2.200 obr. /min oraz 129 kW (175 KM) przy wyko­rzy­sta­niu układu zarzą­dza­nia mocą. 
Klu­czo­wym czyn­ni­kiem wpły­wa­ją­cym na wynik testu była prze­kładnia ActiveDrive 8, w którą wypo­sa­żony jest cią­gnik – jed­nostka napę­dowa Semi-Power­shift 24x24. W prze­kład­nię tę można wypo­sa­żyć każdy z cią­gników Maxxum Mul­ti­con­trol­ler o mocy od 116 KM do 145 KM, jako alter­na­tywę dla prze­kładni ActiveDrive 4 – Semi-Power­shift 16x16 o pręd­ko­ści 40 km/h, oraz prze­kładni bez­stop­nio­wej CVXDrive o pręd­ko­ści 50 km/h. Dzięki funk­cjom zapew­niającym więk­szą wydaj­ność i kom­fort obsługi cią­gnika, prze­kładnia ActiveDrive 8 prze­zna­czona jest do zadań wyma­ga­ją­cych uży­cia dużej mocy, w któ­rych kry­tyczne zna­cze­nie ma zacho­wa­nie dyna­miki, jak np. w przy­padku prac upraw­nych lub obsłu­dze dużych kosia­rek, ponie­waż nie wymaga uży­cia sprzę­gła przy zmia­nie biegu. 
Pierw­szy zakres prze­kładni ActiveDrive 8, obej­mu­jący pręd­ko­ści do 10,2 km/h i prze­zna­czony do cięż­szych prac wyma­ga­ją­cych dużej siły pocią­gowej oraz do zasto­so­wań, w któ­rych nie­zbędna jest bar­dzo niska pręd­kość, dostępny jest rów­nież z dodat­ko­wymi bie­gami peł­za­nia. Drugi zakres pozwala pra­co­wać cią­gnikiem z pełną mocą bez prze­ry­wa­nia momentu obro­to­wego w zakre­sie pręd­ko­ści od 1,6 do 18,1 km/h. W tym zakre­sie wyko­ny­wa­nych jest nie­mal 90% wszyst­kich prac w polu, na łąkach, a także prac wyko­ny­wa­nych za pomocą łado­wa­cza. Do jazdy po dro­dze służy trzeci zakres prze­kładni oraz funk­cja inte­li­gent­nej zmiany zakresu, która umoż­li­wia szyb­kie przej­ście do trze­ciego zakresu i uzy­ska­nie pręd­ko­ści jazdy do 50 km/h. 
DEUTZ-FAHR seria 6 – z dokład­no­ścią do 2 cm 
DEUTZ-FAHR posze­rzył gamę ofe­ro­wa­nych modeli serii 6 o sześć kom­pak­to­wych cią­gników z sil­nikami czterocylin­dro­wymi o mocy 126-143 KM. To cią­gniki 6120, 6130 i 6140 dostępne zarówno ze skrzy­nią bezstop­niową TTV jak i PowerShift. Prze­zna­czone są do orki, zabie­gów pie­lę­gna­cyj­nych, ochrony roślin, zbio­rów aż po trans­port i prace z łado­wa­czem czo­ło­wym – czyli są wszech­stronne i uni­wer­salne. Zwrot­ność i wysoki kom­fort w róż­nego rodzaju pra­cach to cechy cha­rak­te­ry­styczne nowych modeli. Nowo­cze­sny design maski sil­nika, pakiet reflek­to­rów LED oraz wypo­sa­że­nie obej­mu­jące 8-calowy iMo­ni­tor w kabi­nie pod­kre­ślają nowo­cze­sny cha­rak­ter tych cią­gników. Podob­nie jak w przy­padku więk­szych modeli serii 6, nowe, czte­ro­cy­lin­drowe cią­gniki posia­dają wydajny układ hydrau­liczny oraz mocny podno­śnik do współ­pracy z róż­nego rodzaju osprzę­tem. Napę­dzane są nowo­cze­snym sil­nikiem Deutz TCD 3.6 (Stage IV/Tier 4 Final) o mocy w zakre­sie od 126 do 143 KM. 
Kabina mon­to­wana na nowych hydrau­licz­nych silent-bloc­kach zapew­nia o 40 proc. lep­szą amor­ty­za­cję drgań w porów­na­niu z tra­dy­cyj­nym roz­wią­za­niem. Jesz­cze wyż­szy kom­fort uzy­ski­wany jest w ukła­dzie z amor­ty­za­cją mecha­niczną lub pneu­ma­tyczną. Oferta wypo­sa­że­nia obej­muje kli­ma­ty­za­cję ste­ro­waną manu­al­nie lub auto­ma­tycz­nie. Kabinę wypo­sa­żono w otwie­rane szyby boczne, dostępna jest też otwie­rana szyba przed­nia. Aby wyko­ny­wać z pełną wydaj­no­ścią róż­nego rodzaju prace także w nocy nowe modele serii 6 wypo­sa­żono w pakiet reflek­to­rów LED, które gene­rują stru­mień świa­tła o mocy 33.600 lume­nów. Do prac z łado­wa­czem czo­ło­wym reko­men­do­wany jest szklany szy­ber­dach i struk­tura FOPS. Dobrą widocz­ność do tyłu zapew­nia wycie­raczka tyl­nej szyby. Przy­rządy ste­row­ni­cze w nowej serii 6 pogru­po­wano kolo­ry­stycz­nie i pod kątem czę­sto­ści wyko­rzy­sta­nia. Wszyst­kie ste­row­niki obsłu­gu­jące sil­nik, układ napę­dowy, WOM, Auto­WOM, układ hydrau­liczny oraz kon­solę MMI do ste­ro­wa­nia wyświe­tlaczem Info­Cen­tre umiesz­czono w zasięgu ręki ope­ra­tora, po pra­wej stro­nie fotela. Modele TTV do ste­ro­wa­nia wyko­rzy­stują nowy joy­stick Powe­rCom S na podło­kiet­niku. Nowy panel Info­Cen­tre prze­ka­zuje na 5-calo­wym kolo­ro­wym wyświe­tlaczu infor­ma­cje doty­czące sta­tusu i dzia­ła­nia wszyst­kich pod­ze­spo­łów. Dostępne są trzy wer­sje fotela ope­ra­tora, w tym fotel amor­ty­zo­wany pneu­ma­tycz­nie z moż­li­wo­ścią obrotu. 
Nowe modele serii 6 mogą być wypo­sa­żone w naj­now­szy sys­tem rol­nic­twa pre­cy­zyjnego AGROSKY marki Deutz-Fahr. Najbar­dziej wyma­ga­jące prace mogą być wyko­ny­wane z pre­cy­zją do 2 cm. 
MASSEY FERGUSON 8700 S – nowe spoj­rze­nie na pre­cy­zyjne rol­nic­two
Mas­sey Fer­gu­son zapre­zen­to­wał nie­dawno nową serię cią­gników – MF 5700 S, ofe­ro­waną w pię­ciu warian­tach, z sil­nikami o mocy od 95 do 130 KM, pro­du­ko­wa­nymi w tech­no­lo­gii SCR, a także serię 8700S – to pre­cy­zyjne cią­gniki z dużą mocą, od 270 do 400 KM. Napę­dzane są 6-cylin­dro­wymi sil­nikami Agco Power, o pojem­no­ści 8,4 litra. Dyspo­nują udźwi­giem z przodu 5.000 kg i z tyłu 12.000 kg. 
Na roz­wią­za­nia tech­no­lo­giczne zasto­so­wane w nowych cią­gnikach MF 8700S wska­zał Artur Kabza, pro­duct spe­cia­list trac­tors Mas­sey Fer­gu­son Poland: 
Deska roz­dziel­cza z wyświe­tlaczem SIS (Setup and Infor­ma­tion Screen) to zupeł­nie nowa, wąska i zapro­jek­to­wana w taki spo­sób, by zapew­nić szybki, wygodny i łatwy dostęp do infor­ma­cji dostar­cza­nych przez cią­gnik. Obecny wyświe­tlacz wkom­po­no­wany w deskę roz­dziel­czą ma roz­miary 70x52 mm i umoż­li­wia wyświe­tla­nie kolo­rów. Jest zatem o 50 % więk­szy niż zasto­so­wany w poprzed­niej gene­ra­cji cią­gników, a dodat­kowo dzięki dzie­się­cio­krot­nie popra­wio­nej roz­dziel­czo­ści pozwala wyświe­tlać więk­sze ikony, co spra­wia, że komu­ni­ka­cja ope­ra­tora z maszyną jest jesz­cze prost­sza. 
Użyt­kow­ni­kom wyko­rzy­stu­ją­cym cią­gniki pod­czas prac noc­nych przyda się wyso­ko­wy­dajne oświe­tle­nie LED skła­da­jące się z 16 świa­teł robo­czych oraz świa­teł dro­go­wych. Moc świetlna wyko­rzy­sty­wa­nych lamp LED wynosi 34.000 lume­nów i jest o 55% więk­sza w porów­na­niu z lam­pami halo­ge­no­wymi. 
Systemy nawi­ga­cji są dostępne z ter­mi­na­lem Field­star 5. Obec­nie cią­gniki Mas­sey Fer­gu­son można dodat­kowo wypo­sa­żyć w fabryczny sys­tem nawi­ga­cji oparty o sygnały korek­cyjne RTK NTRIP dostar­czane przez dwóch dostaw­ców: 
Nova­tel RTK NTRIP i TRIMBLE RTK NTRIP. Kom­plet­nie nowa roz­sze­rzona oferta pozwala na lep­sze dosto­so­wa­nie oferty sygna­łów GPS oraz zaspo­ko­je­nie potrzeb bar­dziej wyma­ga­ją­cych klien­tów. 
Szkoło zasto­so­wane przy pro­duk­cji szyb do kabin cią­gników MF serii 8700 jest nie­zwy­kle waż­nym ele­men­tem dla pro­du­centa, bowiem odpo­wiada za izo­la­cję ter­miczną wnę­trza kabiny (pro­mie­nie sło­neczne, cie­pło gene­ro­wane przez sil­nik itd.) Wła­śnie dla­tego zasto­so­wano szyby wytwo­rzone w tech­no­lo­gii Low-E, redu­ku­jące pro­mie­nio­wa­nie pod­czer­wone IR, dzięki czemu udało się zre­du­ko­wać ilość ener­gii pobie­raną przez układ kli­ma­ty­za­cji o 200Wat­t/m2 szyby. 
Pierw­szy ter­mi­nal Data­tro­nic słu­żący do moni­to­ro­wa­nia i zarzą­dza­nia naj­waż­niej­szymi funk­cjami cią­gnika został zapre­zen­to­wany w roku 1986. W roku 2018 firma pre­zen­tuje piątą już wer­sję wyświe­tlacza pod nazwą Data­tro­nic 5. Posiada on 9-calowy doty­kowy wyświe­tlacz i jest nie­zwy­kle wygodny w obsłu­dze bowiem posiada archi­tek­turę iden­tyczną do tych jaka sto­so­wana jest w naj­now­szych smart­fo­nach czy table­tach. Wyświe­tlacz ten należy do naj­now­szych kon­struk­cji w branży i poza zaawan­so­waną obsługą cią­gnika pozwala na zarzą­dza­nie i kon­tro­lo­wa­nie maszyn pra­cu­ją­cych w tech­no­lo­gii ISOBUS, aran­ża­cję funk­cji joy­sticka Mul­ti­pad pod zarzą­dza­nie maszy­nami z ISOBUS, zapa­mię­ty­wa­nie danych i usta­wień, zarzą­dza­nie sekwen­cjami na uwro­ciach oraz – co naj­waż­niej­sze – na obsługę kamery wideo oraz oczy­wi­ście sys­temu GPS i mapo­wa­nia. Ter­mi­nal obsłu­guje także obsługę sek­cji i zmienne daw­ko­wa­nie, co pozwala wyko­rzy­sty­wać go nawet pod­czas pracy z bar­dzo zaawan­so­wa­nymi maszy­nami obsłu­gi­wa­nymi za pomocą GPS jak np. opry­ski­wa­cze czy siew­niki. 
NEW HOLLAND T7 – dobre zacho­wa­nie w sprin­cie 
W inte­re­su­ją­cym nas seg­men­cie cięż­szych maszyn New Hol­land ofe­ruje nową gamę sze­ściu modeli T7. Celem, kon­struk­to­rów było stwo­rze­nie cał­ko­wi­cie nowej wer­sji cią­gnika o zwięk­szo­nej funk­cjo­nal­no­ści, przy jed­no­cze­snym speł­nie­niu rygo­ry­stycz­nych wyma­gań normy Tier 4B (sil­niki ECOBlue HI-eSCR Nef). Cią­gniki dostępne są ze stan­dar­do­wym roz­sta­wem osi 2.734 mm (w pię­ciu wer­sjach od 140 do 180 KM i o masie od 6.650 do 6.750 kg), z wydłu­żo­nym roz­sta­wem osi 2.884 mm (sześć wer­sji o mocy 175-240 KM, wszyst­kie o masie 8.140 kg) oraz jako Heavy Duty (250-300 KM, o masie 10.500 kg). Ofe­ro­wane są z prze­kładniami: Range Com­mand (semi-power­shift), Power Com­mand (full power­shift) oraz bezstop­niową CVT. 
Pro­du­cent pro­muje szcze­gól­nie nowy model T7 LWB (Long Wheel Base), który w tym roku zdo­był Złoty Medal Tar­gów Agro­tech w Kiel­cach. Istotną zmianą w jego kon­struk­cji jest przed­nia oś z nowym zawie­sze­niem. Zada­niem nowej osi jest uła­twie­nie pracy ope­ra­tora w trak­cie jazdy z dużymi pręd­ko­ściami. Połą­cze­nie nowej geo­me­trii osi, łożysk piast o niskim tar­ciu oraz nowego modułu ste­ro­wa­nia hydrau­licz­nego pozwala na uzy­ska­nie pre­cy­zyjnych infor­ma­cji zwrot­nych, a tym samym lep­szego ste­ro­wa­nia. Funk­cja samo­środ­ku­jąca wbu­do­wana w oś zmniej­sza potrzebę korekty kie­runku jazdy do mini­mum, zwłasz­cza przy dużych pręd­ko­ściach, co redu­kuje zmę­cze­nie ope­ra­tora. 
Udo­sko­na­lone zawie­sze­nie przed­niej osi TerraGli­deTM z ukła­dem „Sky­hook” zapew­nia sta­bil­ność i wyż­szy kom­fort. Dodano nowy zawór ste­ru­jący z dwoma aku­mu­la­to­rami, aby popra­wić wydaj­ność amor­ty­za­cji przed­niej osi cią­gnika nie­za­leż­nie od warun­ków i urzą­dzeń współ­pra­cu­ją­cych. W sytu­acjach, gdy cią­gnik jest w znacz­nym stop­niu obcią­żony przez zawie­szone na tyl­nym TUZ narzę­dzie, nowy mecha­nizm zawie­sze­nia daje 11% poprawę przy pomia­rach wibra­cji podwo­zia w porów­na­niu z wcze­śniejszą kon­struk­cją. 
T7 LWB wyko­rzy­stuje zawie­sze­nie w kon­cep­cji zwa­nej „Sky­hook”. Ten aktywny sys­tem, który zwy­kle można spo­tkać w samo­cho­dach spor­to­wych, utrzy­muje cią­gnik w jed­nym poło­że­niu bez względu na dzia­ła­jące siły zewnętrzne. Siły te zaczy­nają oddzia­ły­wać na cią­gnik pod­czas opusz­cza­nia lub podno­sze­nia narzę­dzia, hamo­wa­nia lub przy­spie­szania. Są to dzia­ła­nia, w któ­rych cię­żar może zostać prze­nie­siony na lub z przed­niej osi powo­du­jąc nie­sta­bilne zacho­wa­nie pojazdu. Układ zawie­sze­nia cią­gnika T7 chwi­lowo usztyw­nia się, gdy ope­ra­tor hamuje, przy­spie­sza lub używa trzy­punk­to­wego układu zawie­sze­nia. Nowy T7 LWB posiada czuj­nik zin­te­gro­wany z tyl­nym TUZ, aby okre­ślić w jakim stop­niu usztyw­nić zawie­sze­nie i zmniej­szyć ryzyko nadmier­nego odchy­le­nia przed­niej osi przy dużych pręd­ko­ściach w zależ­no­ści od cię­żaru osprzętu zawie­szonego na tyl­nych ramio­nach. Akce­le­ro­metr w przed­niej czę­ści cią­gnika moni­to­ruje wszel­kie ruchy zawie­sze­nia wyni­ka­jące z nie­rów­no­ści nawierzchni i nie­ustan­nie regu­luje sto­pień amor­ty­za­cji. Ten układ zaawan­so­wa­nego ste­ro­wa­nia spra­wia, że pojazd jest sta­bilny. 
W zależ­no­ści od pre­fe­ren­cji ope­ra­tora zawie­sze­nie można usta­wić w try­bie Soft (Mięk­kie), Nor­mal (Nor­malne) lub Hard (Twarde). 
Cią­gnik wypo­sa­żany jest w kabinę z dachem o pro­filu łama­nym do dołu, z nawet 16 kabi­no­wymi lam­pami dio­do­wymi, które umoż­li­wiają wyko­ny­wa­nie prac polo­wych w nocy. Nowy, półak­tywny, wen­ty­lo­wany fotel zwięk­sza wygodę pod­czas codzien­nej pracy. Pro­du­cent zwraca uwagę na naj­cich­szą w swo­jej kla­sie kabinę Hori­zon, w któ­rej hałas nie prze­kra­cza 69 dBA. Podło­kiet­nik Side­Win­der II uprasz­cza obsługę maszyny – pozwala na ste­ro­wa­nie gazem, prze­kładnią i ukła­dem hydrau­licz­nym. Na życze­nie mon­to­wany jest auto­ma­tyczny układ pro­wa­dze­nia IntelliSteer, korzy­sta­jący dwa różne sys­temy sate­li­tarne – GPS oraz GLONASS. Zama­wia­jąc cią­gnik T7 można wybrać jeden z trzech pozio­mów dokład­no­ści pro­wa­dze­nia, z któ­rych najbar­dziej pre­cy­zyjny ma tole­ran­cje tylko 1,5 cm. Wie­lo­funk­cyj­nym joy­stickiem można obsłu­gi­wać układ zawie­sze­nia narzę­dzi, łado­wacz lub zawory zdalne. Nowa gama modeli T7 jest wypo­sa­żana także w tech­no­lo­gię ISOBUS III, w któ­rej cią­gnik i oprzy­rzą­do­wa­nie mogą komu­ni­ko­wać się ze sobą, dzięki czemu np. oprzy­rzą­do­wa­nie kon­tro­luje pręd­kość cią­gnika w celu osią­gnię­cia mak­sy­mal­nej wydaj­no­ści. 
VALTRA seria N – małe roz­miary i duże moż­li­wo­ści 
W inte­re­su­ją­cym nas seg­men­cie Val­tra pro­muje m.in. cią­gniki serii N czwar­tej gene­ra­cji, napę­dzane sil­nikami Tier4 Final (105-201 KM). 
Cią­gniki nowej serii N (czwarta gene­ra­cja) posia­dają wiele cech więk­szej serii T, jed­nak w bar­dziej kom­pak­to­wej for­mie. Pole­cane są przez pro­du­centa jako maszyny wszech­stronne. Nadają się do wszel­kiego rodzaju prac w gospo­dar­stwach rol­nych, mle­czar­skich, do zadań komu­nal­nych i do prac usłu­go­wych. Obni­żone zuży­cie paliwa i dłuż­szy okres mię­dzy­ser­wi­sowy ogra­ni­czają cał­ko­wity koszt eks­plo­ata­cji tych cią­gników. 
Jak zapew­nia pro­du­cent, cią­gniki serii N osią­gają naj­wyż­szą moc i najwięk­szą wydaj­ność sil­nika wśród dostęp­nych na rynku cią­gników z sil­nikiem czte­ro­cy­lin­dro­wym. Sil­niki AGCO Power o pojem­no­ści 4,4 lub 4,9 litra zapew­niają od 105 aż do 201 KM oraz do 800 Nm momentu obro­to­wego. 
Jak poin­for­mo­wał nas Seba­stian Kara­sie­wicz, pro­duct mana­ger w fir­mie Agco, cią­gniki tak jak wcze­śniej korzy­stają z AdBlue, ale na­dal nie są wypo­sa­żane w fil­try DPF, nie sto­suje się też recyr­ku­la­cji spa­lin, czyli sil­nik cały czas „oddy­cha” czy­stym powie­trzem. Sil­nik bez fil­tra DPF to mniej kło­po­tów, zwłasz­cza gdy cią­gnik pra­cuje w spo­sób prze­ry­wany, np. z łado­wa­czem. W takich warun­kach, według przed­sta­wi­ciela Val­try, można zapchać filtr w kilka dni. Jak zwró­cił uwagę S. Kara­sie­wicz, Val­tra jest jed­nym z ostat­nich pro­du­centów cią­gników, który sto­suje wła­sne sil­niki, prze­kładnie, kabiny… Nie ma tu skła­da­nek. 
Uni­ka­towy wypu­kły kształt kabiny daje wię­cej miej­sca tam, gdzie go najbar­dziej potrze­buje ope­ra­tor – na wyso­ko­ści ramion. Nie­mal 7 m2 powierzchni prze­szklo­nej zapew­nia dobrą widocz­ność. Kabina z przodu jest zwę­żona, aby wystar­czyło miej­sca na rurę wyde­chową i wysoko umiesz­czony wlot powie­trza. Jest także spe­cjal­nie przysto­so­wana do jazdy tyłem z zasto­so­wa­niem układu jazdy tyłem TwinTrac, posiada fotel obra­cany o 180 st. i dużo miej­sca na nogi ope­ra­tora z tyłu. 
Dzięki solid­nym, dobrze dopa­so­wa­nym drzwiom (wer­sja 1– lub 2-drzwiowa),
dobrej izo­la­cji i mniej­szej licz­bie otwo­rów na prze­wody poziom hałasu w kabi­nie nie prze­kra­cza ok. 70 dB. 
Nowa, opcjo­nalna kabina Sky­view zapew­nia jesz­cze lep­szą widocz­ność pod­czas jazdy tyłem, a okno dachowe pozwala wygod­nie obser­wo­wać łado­wacz czo­łowy pod­czas pracy. Wąskie słupki i wąska rura wyde­chowa nie ogra­ni­czają pola widze­nia. Wycie­raczka o zakre­sie 270 st. ma sku­tecz­nie czy­ścić pod­grze­waną szybę przed­nią w każ­dych warun­kach pogo­do­wych. Dio­dowe reflek­tory robo­cze LED oświe­tlają oto­cze­nie we wszyst­kich kie­run­kach. Dwie kamery bez­pie­czeń­stwa trans­mi­tują obraz zaczepu lub narzę­dzia. Dostępne są cztery wer­sje fotela ope­ra­tora: od zawie­sze­nia mecha­nicz­nego po wer­sję Val­tra Evo­lu­tion z kli­ma­ty­za­cją i zawie­sze­niem pneu­ma­tycz­nym. Nabywca ma do wyboru także dwa warianty zawie­sze­nia kabiny: luk­su­sowe, pneu­ma­tyczne zawie­sze­nie Auto­Com­fort i nowy sys­tem zawie­sze­nia mecha­nicz­nego. 
Napęd prze­no­szony jest za pośred­nic­twem nowej, pię­cio­stop­nio­wej prze­kładni Power­shift lub Direct CVT. Do pro­wa­dze­nia pojazdu służy dźwi­gnia, a spe­cjalny joy­stick umoż­li­wia ste­ro­wa­nie hydrau­liką. Według pro­du­centa, Val­tra Power­shift to naj­płyn­niej dzia­ła­jąca prze­kładnia na czte­rech kołach. Wystar­czy, że ope­ra­tor zdej­mie nogę ze sprzę­gła i prze­cho­dzi na auto­ma­tykę. 
Razem z dwoma opcjo­nal­nymi zakre­sami bie­gów peł­za­ją­cych prze­kładnia ta ma 30 bie­gów w obu kie­run­kach jazdy. Prze­kładnia CVT spraw­dza się naj­le­piej w pracy wie­lo­za­da­nio­wej i trans­por­cie dro­go­wym, jak rów­nież pod­czas pracy z łado­wa­czem czo­ło­wym. 
Wiele auto­ma­tycznych funk­cji uła­twia pracę ope­ra­tora, np. wyko­rzy­sta­niem sys­temu U-Pilot cią­gnik popro­wa­dzi się prak­tycz­nie sam. System auto­ma­tycz­nego kie­ro­wa­nia Auto­Gu­ide umoż­li­wia manew­ro­wa­nie z dokład­no­ścią do cen­ty­me­trów. Fabrycz­nie insta­lo­wany jest duży ter­mi­nal o prze­kąt­nej 9 cali oraz sys­tem tele­me­trii AgCom­mand. 
Nowy podło­kiet­nik Val­tra Smart Touch według pro­du­centa jest bar­dziej intu­icyjny niż smart­fon. Wszyst­kie usta­wie­nia cią­gnika są łatwo dostępne za pomocą dwóch klik­nięć lub prze­su­nięć pal­cem po ekra­nie, a wszyst­kie nowo­cze­sne tech­no­lo­gie są zin­te­gro­wane w nowym, łatwym w uży­ciu podło­kiet­niku: nawi­ga­cja, ISOBUS, Tele­me­tria, AgCon­trol i TaskDoc.