Rynek maszyn budowlanych wykorzystywanych do robót ziemnych przechodzi w ostatnich latach wyraźne zmiany. Koparki, ładowarki, spycharki, walce czy równiarki są dziś nie tylko większe i wydajniejsze, ale coraz częściej wyposażane są w systemy automatyzacji, telematykę oraz rozwiązania ograniczające zużycie paliwa i emisję spalin.
Rozwój infrastruktury, inwestycje drogowe i kolejowe, budownictwo mieszkaniowe oraz projekty energetyczne pozostają ważnymi czynnikami napędzającymi popyt na tego typu maszyny.
Kondycja rynku maszyn do robót ziemnych jest silnie powiązana z poziomem inwestycji publicznych i prywatnych. Szczególne znaczenie mają przedsięwzięcia infrastrukturalne. Jednocześnie firmy budowlane coraz dokładniej analizują koszty eksploatacji. Przy rosnących cenach paliwa, kosztach pracy i wymaganiach dotyczących terminowości realizacji inwestycji sama cena zakupu maszyny przestaje być najważniejszym kryterium wyboru.
Współczesne maszyny do robót ziemnych są projektowane z myślą o osiąganiu wysokiej wydajności przy możliwie niskich kosztach eksploatacyjnych.
Coraz większą rolę odgrywa również dopasowanie sprzętu do konkretnego zadania. Na placach budowy można znaleźć zarówno niewielkie minikoparki przeznaczone do prac w ograniczonej przestrzeni, jak i ciężkie koparki gąsienicowe wykorzystywane przy dużych inwestycjach ziemnych.
Dla przedsiębiorstw budowlanych istotna staje się możliwość elastycznego zarządzania flotą. Z tego powodu popularność zyskują maszyny wielozadaniowe oraz osprzęt, który pozwala jednej maszynie wykonywać różne prace. Szybkozłącza, łyżki o różnych zastosowaniach i inny osprzęt zwiększają zakres zastosowania maszyn bez konieczności rozbudowy floty o kolejne jednostki.
Jednym z najważniejszych kierunków rozwoju rynku jest cyfryzacja. Nowoczesne maszyny coraz częściej są wyposażone w systemy telematyczne umożliwiające zdalne monitorowanie ich pracy. Operatorzy i osoby zarządzające flotą mogą otrzymywać informacje dotyczące czasu pracy, zużycia paliwa, lokalizacji czy konieczności przeprowadzenia czynności serwisowych.
Dane gromadzone przez maszyny pozwalają również analizować sposób ich wykorzystywania. Przedsiębiorstwo może dzięki temu łatwiej wykrywać przestoje, nieefektywną pracę czy nadmierne zużycie paliwa.
Kolejnym krokiem jest integracja maszyn z cyfrowymi systemami zarządzania budową. Technologie pomiarowe i systemy sterowania maszyn mogą wspierać operatora w uzyskiwaniu odpowiedniej głębokości wykopu, niwelacji terenu czy utrzymaniu założonego profilu powierzchni.
W praktyce oznacza to stopniowe przechodzenie od tradycyjnego modelu, w którym doświadczenie operatora było głównym źródłem informacji, do modelu opartego na połączeniu kompetencji człowieka z danymi dostarczanymi przez urządzenia.
Rozwój technologii zmienia zakres obowiązków operatora. Systemy wspomagające mogą przejmować część czynności związanych z prowadzeniem maszyny, kontrolą parametrów pracy czy realizacją zaprogramowanego zadania.
Ma to szczególne znaczenie w sytuacji niedoboru wykwalifikowanych operatorów. Automatyzacja może ograniczać wpływ błędów wynikających z niewystarczającego doświadczenia i pomagać w utrzymaniu powtarzalnej jakości robót. Jednocześnie nowoczesne technologie wymagają od operatorów nowych kompetencji. Znajomość tradycyjnej obsługi maszyny coraz częściej musi być uzupełniona umiejętnością korzystania z systemów elektronicznych, monitoringu i cyfrowych narzędzi wspomagających pracę.
Co mówią eksperci o rynku?
– Polski rynek maszyn do robót ziemnych znajduje się obecnie w bardzo ciekawym momencie transformacji – wskazuje Leszek Tomczyk, district manager Bobcat. – Widzimy stabilne zapotrzebowanie wynikające z realizacji dużych projektów infrastrukturalnych, inwestycji energetycznych oraz stałego rozwoju sektora logistycznego i budownictwa przemysłowego. Głównym motorem napędzającym popyt na maszyny kompaktowe jest wyraźny deficyt pracowników fizycznych na budowach. Wykonawcy szukają maszyn wielozadaniowych, które za sprawą szerokiej gamy osprzętu potrafią zastąpić pracę kilku osób, skracając czas realizacji zadań do minimum. Dodatkowym impulsem są fundusze unijne oraz rosnąca świadomość przedsiębiorców w zakresie kosztów eksploatacji, co skłania ich do wymiany flot na maszyny nowszej generacji – bardziej oszczędne i mniej awaryjne. Wśród czynników hamujących należy wymienić wysokie koszty finansowania i ostrożne podejście banków oraz firm leasingowych do mniejszych podmiotów budowlanych, a także okresowe wahania w sektorze mieszkaniowym. Mimo tych wyzwań perspektywy rozwoju oceniamy bardzo pozytywnie. Wyraźnie rośnie popyt na maszyny zaawansowane technologicznie – z systemami telemetrycznymi, automatyzacją i asystentami wspieranymi przez sztuczną inteligencję, które ułatwiają pracę mniej doświadczonym operatorom. Wyniki sprzedaży marki Bobcat w Polsce pokazują stały trend wzrostowy. Sukcesywnie umacniamy pozycję lidera w segmencie miniładowarek i minikoparek, ale dynamicznie wchodzimy także w nowe segmenty rynkowe, takie jak przegubowe ładowarki kołowe czy wózki widłowe. Odnotowujemy coraz większe transakcje flotowe – klienci, którzy zaczynali od pojedynczych maszyn, dziś zamawiają kompleksowe pakiety obejmujące ładowarki, koparki oraz dedykowany osprzęt. Naszym celem na najbliższe lata jest dalsza rozbudowa sieci dealerskiej oraz promowanie rozwiązań z zakresu cyfryzacji i automatyzacji placu budowy.
– Krajowy rynek maszyn budowlanych ma przed sobą ciekawe perspektywy, napędzane inwestycjami infrastrukturalnymi, energetycznymi i komunalnymi, a także potrzebą wymiany starszych maszyn na nowsze, bardziej wydajne modele – ocenia Justyna Janiszczak, koordynator marketing Glomak/importer Develon Poland. – Sprzedaż hamują jednak wysokie koszty finansowania, niepewność dotycząca przyszłych kontraktów oraz ostrożniejsze podejście klientów do decyzji inwestycyjnych. W Glomak Polska koncentrujemy się na praktycznych możliwościach maszyn Develon. Pokazujemy naszym klientom, że za parametrami technicznymi maszyn stoją konkretne korzyści: większa wydajność, ekonomika pracy i możliwość dopasowania sprzętu do rzeczywistych warunków na budowie. Dostrzegamy potencjał wszechstronnych maszyn, specjalistycznie wyposażonych, przeznaczonych do wielu zastosowań. Rozwijamy ofertę tak, aby klienci mogli znaleźć w jednym miejscu maszynę, odpowiedni osprzęt i wsparcie niezbędne do realizacji konkretnych zadań. Wierzymy, że długofalowy sukces buduje się nie tylko dobrym produktem, ale przede wszystkim zaufaniem i partnerskimi relacjami z klientami.
– Polski rynek maszyn do robót ziemnych ma istotny potencjał rozwoju, choć tempo zakupów pozostaje zależne od rzeczywistego uruchamiania inwestycji i sytuacji finansowej wykonawców – komentuje Rafał Bondyra, kierownik produktu, Interhandler sp. z o.o.. – W naszej ocenie ważnym źródłem popytu będą projekty drogowe, kolejowe, energetyczne oraz wodno-kanalizacyjne, w tym przedsięwzięcia współfinansowane ze środków europejskich. Ich realizacja tworzy zapotrzebowanie zarówno na duże koparki i ładowarki do robót masowych, jak i na maszyny kompaktowe do prac przy istniejącej infrastrukturze. Czynnikami, które mogą hamować decyzje zakupowe, są niepewność dotycząca kolejnych kontraktów, presja na marże oraz koszty finansowania i prowadzenia działalności. Samo zapotrzebowanie na wykonanie robót nie zawsze przekłada się od razu na zakup nowej maszyny – przedsiębiorca potrzebuje także przewidywalnego portfela zleceń.
Uważamy, że coraz większe znaczenie przy wyborze sprzętu będzie miał koszt wykonania konkretnej pracy. Obejmuje on zużycie paliwa, wydajność, możliwość wykorzystania różnego osprzętu, koszty obsługi oraz ograniczenie przestojów. Ważne pozostają również bezpieczeństwo i komfort operatora.
W Interhandler rozwój sprzedaży wiążemy z doborem maszyn do rzeczywistych potrzeb klientów oraz kompleksową obsługą: od doradztwa i finansowania po serwis i części zamienne. Szeroka gama JCB pozwala nam odpowiadać na potrzeby lokalnych firm usługowych i wykonawców dużych inwestycji infrastrukturalnych.
– Rynek maszyn budowlanych i osprzętu jest obecnie wymagający, a klienci znacznie dokładniej analizują swoje inwestycje – komentuje Łukasz Bartosiak, prezes zarządu Scapol. – Widzimy jednak, że wraz ze zmianą warunków rynkowych rośnie znaczenie rozwiązań, które pozwalają zwiększyć możliwości już posiadanego parku maszynowego. Przedsiębiorca nie zawsze potrzebuje kolejnej maszyny, aby rozszerzyć zakres realizowanych prac. Często większą wartość może przynieść odpowiednio dobrany osprzęt, który pozwala wykorzystać istniejącą maszynę w nowych zastosowaniach. Dobrym przykładem są tiltrotatory, które znacząco zwiększają możliwości koparki.
Koparka wyposażona w tiltrotator i odpowiednio dobrany osprzęt może być wykorzystywana nie tylko do klasycznych prac ziemnych, ale również do niwelacji, pracy na skarpach, prac wykończeniowych czy innych zadań wymagających dużej precyzji. Dla użytkownika oznacza to przede wszystkim większą uniwersalność maszyny i możliwość jej lepszego wykorzystania.
Jednocześnie obserwujemy, że klienci są coraz bardziej świadomi technicznie. Nie wystarczy już zaoferować sam produkt. Trzeba właściwie dobrać go do konkretnej maszyny, jej hydrauliki, szybkozłącza oraz sposobu pracy. Dlatego naszym zdaniem równie ważne jak sam produkt jest doradztwo przed zakupem oraz późniejsze wsparcie techniczne i serwis. W Scapol chcemy budować właśnie taki model współpracy. Rozwijamy własną markę PROTILT, ale jednocześnie jesteśmy przedstawicielem i dystrybutorem innych producentów osprzętu. Dzięki temu możemy spojrzeć na potrzeby klienta szerzej i dobrać rozwiązanie nie tylko pod kątem konkretnego produktu, ale całego zastosowania. Rynek rozwija się również w kierunku większej efektywności wykorzystania materiału. Coraz większe znaczenie mają rozwiązania pozwalające kruszyć, przesiewać czy ponownie wykorzystywać materiał bezpośrednio na miejscu prowadzenia prac. Takie podejście może ograniczyć transport, liczbę dodatkowych maszyn oraz koszty związane z wywozem i zakupem materiału. Dlatego rozwijamy zarówno własną markę PROTILT, jak i współpracę z uznanymi producentami osprzętu. Chcemy, aby Scapol był dla klienta jednym partnerem, który może pomóc zarówno w doborze pojedynczego urządzenia, jak i w stworzeniu kompletnej konfiguracji maszyny. Patrząc w przyszłość, spodziewamy się dalszego wzrostu znaczenia osprzętu zwiększającego wszechstronność maszyn. Rynek nadal będzie wymagający, ale naszym zdaniem przewagę będą miały rozwiązania, które dają klientowi konkretną wartość – większą funkcjonalność maszyny, oszczędność czasu i możliwość wykonania większej liczby prac przy wykorzystaniu tego samego sprzętu.







