Od 4 maja 2008 roku funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego mogą podczas kontroli w firmie transportowej żądać m.in. okazania umów na usługi, jakie przewoźnicy zawarli ze swoimi zleceniodawcami. Mało tego: mogą je kopiować, fotografować, filmować i wykorzystywać jako dowody. Wielu przewoźników jest zaniepokojonych nowym prawem, bo w umowach nie tylko określa się czas wykonywania usługi, ale taże ceny i inne informacje, które są tajemnicami handlowymi firm.
Takie uprawnienia kontrolerom daje ustawa o transporcie. Minister infrastruktury wydał nowe rozporządzenie "w sprawie kontroli w zakresie przewozu drogowego" (DZ.U. z 30.04.2008, nr 76, poz. 454), które szczegółowo określa zasady kontrolowania przestrzegania czasu pracy kierowców, zachowywania czasu odpoczynków i przestrzegania dozwolonej prędkości.
Od 4 maja można to robić już nie tylko na podstawie zapisów tachografów, które trzeba archiwizować w firmie przez cały rok, ale także na podstawie umów handlowych, jakie przewoźnicy zawierają ze swoimi kontrahentami. Chodzi o to, czy warunki zapisane w tych dokumentach, np. określające zbyt krótki czas przewozu towaru z miasta "A" do miasta "B", nie zmuszają kierowców do łamania przepisów.
Wielu przewoźników jest zaniepokojonych nowym prawem, bo w umowach nie tylko określa się czas wykonywania usługi, ale taże ceny i inne informacje, które są tajemnicami handlowymi firm. – Nieuczciwy kontroler będzie mógł sprzedać tajemnice kontrolowanej firmy konkurencji – mówią.
Zaniepokojony możliwością zaistnienia takich nadużyć jest także Andrzej Bereźnicki ekspert w łódzkim Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, zajmującym się m.in. doradztwem dla przewoźników w zakresie przepisów o transporcie. – ITD ma już teraz szerokie uprawnienia – mówi. – Inspektor może dziś zwolnić się z pracy i założyć firmę dla przewoźników, wykorzystując w niej informacje zdobyte podczas służby.
Andrzej Majewski, prezes Łódzkiego Stowarzyszenia Przewoźników i Spedytorów Międzynarodowych dostrzega pozytywy nowego przepisu: – Wiele spedycji narzucało nierealne czasy dostaw, nie ponosząc odpowiedzialności.




