Jeszcze kilka lat temu ograniczony zasięg był jedną z największych barier dla elektryfikacji transportu ciężkiego. Dziś Renault Trucks przekonuje, że nowa generacja ciągników siodłowych T E-Tech jest w stanie obsłużyć zdecydowaną większość tras wykonywanych w transporcie regionalnym i dalekobieżnym. Potwierdzać mają to zarówno dane z eksploatacji, jak i rozwój technologii akumulatorów.
Producent przeanalizował dane z 70 tys. połączonych cyfrowo ciągników siodłowych eksploatowanych w Europie w ciągu ostatnich dwóch lat. Z analizy wynika, że około 80 proc. codziennych zadań transportowych można dziś realizować przy wykorzystaniu elektrycznych modeli Renault Trucks T E-Tech. Jeśli podczas obowiązkowej 45-minutowej przerwy kierowca skorzysta z szybkiego ładowania o mocy 350 kW, odsetek ten wzrasta do około 90 proc.
– Zasięg przez wiele lat był postrzegany jako główna przeszkoda w elektryfikacji transportu długodystansowego. Dane z codziennej eksploatacji pokazują jednak, że elektryczne samochody ciężarowe są już gotowe do wykonywania rzeczywistych zadań transportowych – podkreśla Emmanuel Duperray, Senior Vice President Electromobility w Renault Trucks.
Do 660 kilometrów na jednym ładowaniu
Jedną z najważniejszych zmian w nowej gamie jest zwiększenie maksymalnego zasięgu. Renault Trucks T E-Tech może obecnie przejechać nawet 660 kilometrów na jednym ładowaniu.
Producent osiągnął ten wynik dzięki poprawie sprawności układu napędowego oraz zastosowaniu nowej generacji akumulatorów litowo-jonowych NCA o większej gęstości energii. Dodatkowo zoptymalizowano sposób zarządzania bateriami, co pozwala wykorzystywać do 95 proc. ich dostępnej pojemności.
Rozwiązania te nie powstały wyłącznie w laboratoriach. Renault Trucks podkreśla, że bazują na doświadczeniach z eksploatacji ponad 3500 elektrycznych pojazdów, które pokonały już łącznie ponad 130 mln kilometrów w rzeczywistych warunkach.
Trzy modele do różnych zastosowań
Oferta obejmuje obecnie trzy wersje elektrycznych ciągników siodłowych.
Flagowy Renault Trucks T E-Tech 780 został opracowany z myślą o transporcie dalekobieżnym. Oferuje zasięg do 660 km i ładowność do 27 ton. Zastosowanie układu osi 6×2 pozwala zwiększyć możliwości przewozowe bez pogorszenia zwrotności względem klasycznej konfiguracji 4×2.
Model T E-Tech 585 zapewnia zasięg do 500 km oraz ładowność sięgającą 28 ton. Z kolei T E-Tech 540, przeznaczony przede wszystkim do transportu regionalnego i dystrybucji, może pokonać do 450 km na jednym ładowaniu i przewozić ładunki o masie do 25 ton.
Ładowanie w czasie obowiązkowego postoju
Istotnym elementem zwiększającym możliwości eksploatacyjne pojazdów jest szybkie ładowanie. Korzystając z ładowarki CCS o mocy 350 kW, kierowca może podczas obowiązkowej 45-minutowej przerwy odzyskać energię pozwalającą na przejechanie nawet 250 kilometrów. Dzięki temu dzienny zasięg operacyjny pojazdu znacząco się zwiększa bez wydłużania czasu pracy.
Standardowa gwarancja na akumulatory obejmuje sześć lat lub przebieg do 720 tys. kilometrów. Producent oferuje również możliwość wydłużenia ochrony do 10 lat w ramach pakietu Serenity Pack.
Teraz potrzebna jest infrastruktura
Renault Trucks wskazuje, że technologia pojazdów rozwija się szybciej niż infrastruktura. Dalsze upowszechnienie elektrycznych ciężarówek będzie zależało przede wszystkim od rozbudowy sieci ładowania dla transportu ciężkiego, odpowiednich regulacji prawnych oraz wsparcia przewoźników w procesie przechodzenia na napędy bezemisyjne.
To właśnie te czynniki mają w najbliższych latach zdecydować o tempie elektryfikacji transportu dalekobieżnego w Europie.





