Wiadomości z rynku

Autor: zm
Zdjęcia:
Tygodnik Truck.pl, 2020(8)
z dnia 2020-04-03

Utknęli na granicy bułgarsko-tureckiej

Apel o zainteresowanie się losem kierowców

Na bułgarsko-tureckim przejściu granicznym utworzyła się wielokilometrowa kolejna pojazdów

Fot. https://bakis.bg

Od dziesięciu dni Turcja nie pozwala wjeżdżać na swoje terytorium ciężarówkom z 66 państw w tym Polski. Zdezorientowani kierowcy utknęli w gigantycznych kolejkach przed przejściami, mając nadzieję na zmianę dyskryminujących decyzji. Kolejka na bułgarsko-tureckim przejściu granicznym sięga pięćdziesięciu kilometrów. Warunki, w których przebywają kierowcy uwięzieni w kabinach swoich pojazdów urągają podstawowym standardom sanitarnym i socjalnym. Naruszają fundamentalne prawa człowieka, jego godność, bezpieczeństwo zdrowotne oraz prawo do pracy i wypoczynku w godziwych warunkach – alarmuje ZMPD. Przewoźnicy z państw objętych zakazem wjazdu do Turcji odpowiadają za powierzony im towar. Są też rozliczani z terminowości przewozów. Zakaz wjazdu do Turcji odbierają jako próbę przejmowania ich klientów i rynków. Prowadzi to do napięć niespotykanych wcześniej w międzynarodowym transporcie drogowym. Przewoźnicy kontaktujący się z organizacjami branżowymi w swoich krajach prezentują skrajne, negatywne emocje. Prosimy o pomoc. Apelujemy o zainteresowanie się losem setek jeśli nie tysięcy kierowców oczekujących na decyzje władz tureckich, które być może nigdy nie nastąpią. Ci ludzie wykonując niezwykle ważną pracę, gwarantującą ciągłość łańcuchów dostaw w trudnych czasach pandemii, zasługują na szacunek lub co najmniej uwagę. Oni nie mogą podporządkować się wszechobecnemu obecnie hasłu: „pozostań w domu”. Oni muszą pracować, żeby w domach mogli pozostawać inni. Wcześniej o interwencję i zainteresowanie problemem władze ZMPD poprosiły administrację polską oraz Unii Europejskiej. Nie przyniosło to żadnych oczekiwanych efektów. Jan Buczek, prezes ZMPD w piśmie wysłanym do prezesa Rady Ministrów zwraca uwagę na fakt, że polscy przewoźnicy ponoszą z tytułu przymusowych długotrwałych przestojów bardzo duże straty finansowe. Zauważył też, że podobne restrykcje, jakie wprowadziły władze tureckie, nie obowiązują na naszych granicach dla kierowców z tego kraju.
***
Przypomnijmy, że władze tureckie 21 marca br. wprowadziły nowe środki mające zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa COVID19. W ramach tych działań wprowadziły zakaz przyjazdu do Turcji poprzez przejścia lotnicze, morskie, kolejowe i drogowe dla obywateli kilkudziesięciu państw, w tym Polski. Zakaz ten jest przez tureckie służby graniczne interpretowany w ten sposób, że objęci nim zostali również kierowcy zawodowi z tych państw, wykonujący międzynarodowe przewozy pasażerskie i towarowe do Turcji. W praktyce, tureckie służby graniczne zabraniają wjazdu kierowcy, dopuszczają tylko odprawę i przekroczenie granicy przez sam pojazd, prowadzony dalej przez kierowcę z Turcji. Dawna, bułgarska baza wojskowa w Uzuncovo – znajdująca się około 80 kilometrów od granicy – postała przekształcona w parking na 3000 ciężarówek. Kieruje się tam wszystkie ciężkie pojazdy, które zamierzają wjechać do Turcji.