Wiadomości z rynku

poniedziałek
27 maja 2024

Wysokoprocentowe błędy przy wysyłce towaru

Jak złe INCOTERMS doprowadziły firmę do kosztownych konsekwencji finansowych i prawnych
27 września 2021

Towar sprzedany i załadowany – tak jakby po sprawie, a niekiedy to dopiero początek problemów…

Fot. ZM

 
Kilkanaście tygodni temu zgłosiła się do nas firma z prośbą o pomoc i doradztwo celne w sprawie odzyskania ubezpieczenia po wypadku ciężarówki wiozącej jej towar. Postanowiłam opisać Państwu ten przypadek i wyjaśnić, kto i kiedy popełnił błędy proceduralne, które zapoczątkowały niestety nieszczęśliwy dla przedsiębiorcy rozwój zdarzeń finansowo-prawnych.
Podmiot gospodarczy spod Warszawy zajmujący się produkcją i sprzedażą wyrobów alkoholowych wysokoprocentowych sprzedał 33 palety towaru swojemu klientowi z Belgradu. Ze względu na wyprowadzenie towaru ze składu podatkowego, firma na czas transportu zabezpieczyła podatek akcyzowy w wysokości 45 tys. PLN. Transakcja przeniesienia własności towaru nastąpiła po załadunku towaru na pierwszy środek transportu - na ciężarówkę przewoźnika (FCA siedziba firmy) i przewoźnik pojechał na odprawę celną do pobliskiego urzędu celnego. Do zgłoszenia celnego załączono fakturę handlową, packing listę, list przewozowy drogowy (CMR) oraz elektroniczny administracyjny dokument e-AD. Odprawa celna przebiegła pomyślnie, towar wyruszył w drogę pod zabezpieczeniem akcyzowym do momentu opuszczenia granic UE.

Droga przewozu towaru

Transport towaru przeznaczonego dla nabywcy w Belgradzie rozpoczął się na trasie S8, a potem odbywał się kolejno na 1 i A1. Na A1 doszło do wypadku drogowego, gdzie ucierpiał kierowca ciężarówki, a towar uległ zniszczeniu w 80%. Na dowód zniszczenia towaru, policja zrobiła dokumentację zdjęciową, która trafiła do akt sprawy. 20% towaru zabrano do depozytu policyjnego do momentu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.

Strony zdarzenia

Firma spod Warszawy zaczęła się ubiegać o dokumentację wypadku w celu umorzenia podatku akcyzowego w 80%. Ze względu na sprzedaż towaru na warunkach „FCA siedziba firmy” odmówiono jej jednak wydania dokumentacji powypadkowej łącznie ze zdjęciami zniszczonego towaru! Dla policji to przewoźnik był stroną postępowania dochodzeniowego, dla przewoźnika stroną umowy był nabywca, ponieważ to nabywca zawarł z nim umowę przewozu. Nabywca natomiast był w Belgradzie i dalej czekał na swój towar.

Warunki FCA i SDR

Dostawa towaru na warunkach FCA dokonuje się na terenie siedziby firmy, co oznacza że za transport na całej drodze przewozu odpowiada nabywca towaru lub podmiot, który zawarł z przewoźnikiem umowę przewozu. Podstawowe ubezpieczenie przewoźnika to 8,33 SDR / kg wagi brutto, które powinno być wypłacone przy szkodzie.
SDR to skrót od angielskiego określenia special drawing rights. W Polsce używa się nazwy - specjalne prawa ciągnienia. Stosuje się także symbol SDR. SDR-y zostały stworzone w 1969 roku przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Miały pełnić funkcję dodatkowych, międzynarodowych aktywów rezerwowych, funkcjonujących w kontekście systemu stałych kursów walutowych z Bretton Woods. Średnia wartość SDR na sierpień 2021 to 5,55 według NBP.

Czyja szkoda?

W zawiązku z brakiem szybkiego rozwiązania dochodzenia w sprawie winy sprawcy wypadku drogowego, przewoźnik nie mógł wystąpić do ubezpieczalni o wypłatę odszkodowania z polisy odpowiedzialności cywilnej OC. Ubezpieczyciel na etapie postępowania dochodzeniowego nie miał wiedzy, czy ubezpieczenie należy wypłacić z polisy OC przewoźnika, czy sprawcy tego zdarzenia. Postępowanie dochodzeniowe trwało 6 miesięcy. Sprawcą był inny uczestnik drogi publicznej.

Kto popełnił błędy?

Sprzedający popełnił błąd sprzedając towar na warunkach FCA, gdyż przepisy prawa dotyczące podatku akcyzowego zobowiązują go do zabezpieczenia podatku akcyzowego na całej drodze transportu, aż do wyprowadzenia towaru z Unii Europejskiej. Dodatkowo w miejscu „nadawca” na liście przewozowym wpisał on siebie jako sprzedającego, równając tym samym definicje prawne do jednego podmiotu. Nadawca to osoba, która zawarła umowę przewozu z przewoźnikiem (art. 47 ustawy prawo przewozowe i art. 4 i 9 konwencji CMR), a sprzedający to osoba, która przenosi prawo własności na nabywcę (art. 155 KC).

Dokumenty po wypadku

Odmawiając podmiotowi spod Warszawy wydania dokumentów powołano się na wyrok sądu „W świetle art. 4 i 9 ust. 1 Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR), sporządzonej w Genewie dnia 19 maja 1956 r., osoba nie będąca stroną umowy przewozu nie może być uznana za nadawcę przesyłki tylko z tej przyczyny, że została wskazana jako nadawca w liście przewozowym” (Wyrok SN sygn. akt II CKN 415/01).

Istota INCOTERMS dla stron umowy

INCOTERMS to umowa stron sprzedający – kupujący. Reguły INCOTERMS określają m.in. ryzyko i odpowiedzialność w trakcie przewozu towarów oraz ponoszenie kosztów przewozu. Bardzo ważnym elementem w INCOTERMS jest również określenie przeniesienia prawa własności co do gatunku towaru oraz zobowiązania wobec budżetu państwa, np. co do podatku akcyzowego.

Ku przestrodze

Firma spod Warszawy była zmuszona zwrócić się z prośbą o przeksięgowanie należnej kwoty z zabezpieczenia akcyzowego (przypominam: 45 tys. PLN) na konto podatku akcyzowego, ponieważ nie będąc stroną postępowania nie była w stanie uzyskać dostępu do dokumentacji wypadkowej. Dodatkowo miała ograniczony termin 90 dni na przedstawienie dokumentacji celnej potwierdzającej wyprowadzenie towaru z Unii Europejskiej. Opisany tu przypadek jasno pokazuje, że przed dokonaniem jakiejkolwiek transakcji warto zwrócić się do eksperta celnego, firmy doradczej, aby wskazały wszystkie możliwości bezpiecznego przeprowadzenia danej sprzedaży oraz przedstawiły argumenty za i przeciw minimalizacji ryzyka w całej transakcji. Prawidłowa transakcja sprzedaży powoduje zabezpieczenie interesów firmy mimo zwiększonego nakładu pracy.
Autor:
dr Izabella Tymińska, ekspert celny. Zajmuje się doradztwem z zakresu przepisów prawa celnego, importu i eksportu towarów i usług, analizą finansowo-ekonomiczną kontraktów międzynarodowych. Specjalizuje się w sprawach z tzw. górnej półki trudności - zawiłych i nietypowych.
Wieloletni pracownik Urzędu Celnego. Przez wiele lat pracowała dla firm logistycznych i spedycyjnych, gdzie piastowała m.in. funkcję członka zarządu. Jest wykładowcą na Akademii Sztuki Wojennej na Wydziale Zarządzania i Dowodzenia w Instytucie Logistyki w Warszawie. Wykładała w Szkole Wyższej w Warszawie ALMAMER, Wyższej Szkole Cła i Logistyki czy Uczelni Techniczno–Handlowej. Absolwentka Ekonomii, Logistyki, Stosunków Międzynarodowych, Zarządzania oraz Ekonomiki Obronności.
LinkedIn
Facebook

 

dr Izabella Tymińska, ekspert celny

Fot. arch. Autorki

 

Klikając [ Zapisz ] zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W każdej chwili możesz się wypisać klikając na link Wypisz znajdujący się na końcu każdej z otrzymanych wiadomości.