Wiadomości z rynku

Autor: Jerzy Majewski
Zdjęcia: producenci
Auto Market Truck, nr /2013 (942)
z dnia 2013-02-15

Jak odrabiamy straty

Wzrosty i spadki na rynku wózków widłowych
Jak odrabiamy straty

Nowe wózki czołowe Jungheinrich, z przeciwwagą, typ EFG 425-430 (od ubiegłego roku) są w stanie transportować towary o wadze do 3 t

Jak odrabiamy straty

Wystawa używanych wózków Linde. Można je przetestować.

Jak odrabiamy straty

Wózki Linde można spotkać m.in. na lotniskach

Jak odrabiamy straty

Wózki gazowe zyskują na popularności, ale wciąż diesle i elektryczne cieszą się większym popytem

Jak odrabiamy straty

Firma Sago sprzedaje w krajach zachodnich sporo używanych wózków o dużej nośności

Rok 2012 był okresem spadku sprzedaży wózków widłowych w Polsce. W Urzędzie Dozoru Technicznego zarejestrowano 13.596 takich pojazdów, podczas gdy w roku 2011 - 15.508 (spadek o ok. 12 proc.) - poinformował nas Andrzej Szymkiewicz z portalu log4.pl. Jednak są firmy, które odnotowały wzrost sprzedaży.
Rok 2012 był okresem spadku sprzedaży wózków widłowych w Polsce. W Urzędzie Dozoru Technicznego zarejestrowano 13.596 takich pojazdów, podczas gdy w roku 2011 - 15.508 (spadek o ok. 12 proc.) - poinformował nas Andrzej Szymkiewicz z portalu log4.pl. Jednak są firmy, które odnotowały wzrost sprzedaży.
Warto odnotować, że liczba wózków będących w użytku wzrosła ze 126,6 tys. na koniec 2011 r. do 141,2 tys. w grudniu 2012 - powiedział nam A. Szymkiewicz. Dla producentów takiego sprzętu nieco pocieszające może być to, że wzrósł nieco procentowy udział wózków nowych w całej sprzedaży, bo w 2011 roku stanowiły one około 44 proc., a w 2012 - ok. 45 proc. Jak widać, nadal więcej nabywców znajdują wózki używane.
Pytani przez nas przedstawiciele kilku marek oceniają rok 2012 raczej pozytywnie. Niektórzy dystrybutorzy szacują wzrost nawet na 20 procent. Jak widać, musiało to dziać się kosztem innych dilerów. Niepokojącym symptomem może być to, że po dynamiczniej pierwszej połowie 2012 r., w ostatnich miesiącach w sprzedaży nowego sprzętu odczuwalne jest delikatne spowolnienie. W tej sytuacji niektórzy z naszych rozmówców przewidują, że w roku 2013 nastąpi dalszy rozwój rynku wózków używanych w Polsce.
Według Macieja Fajkowskiego, kierownika Działu Sprzedaży Nissan Forklift (Polsad), rynek wózków nowych stabilizuje się po czasach kryzysu. Sprzedaż wózków nowych tej marki wzrosła w 2012 r. stosunku do roku 2011 o ok. 10 proc. W perspektywie widać rozwój rynku (w głównej mierze dzięki dotacjom unijnym) szczególnie w sektorze rolno-ogrodniczo-spożywczym. Najpopularniejsze modele tego segmentu to wózki czołowe elektryczne.
Wynajem coraz popularniejszy
Tendencją na rynku jest zmiana finansowania floty przez firmy - zarówno małe, jak i duże korporacje decydują się na leasing lub wynajem. Dzięki temu można optymalnie zaplanować koszty związane z wydatkami na flotę oraz utrzymać ją w dobrej kondycji. Użytkownicy doceniają takie zalety wynajmu, jak to, że mogą dobrać odpowiedni wózek w zależności od zapotrzebowania i czasu pracy (np. do prac sezonowych lub przy niespodziewanych przeładunkach), szybka pomoc w przypadku awarii, możliwość wynajmu sprzętu z operatorem, elastyczność okresu wynajmu, dostęp do nowoczesnego parku maszyn, czy w pełni przewidywalny koszt miesięczny.
Największą - bo liczącą ponad 2000 różnych wózków - flotę wynajmu w Polsce ma Jungheinrich Polska, jak twierdzą przedstawiciele tej firmy. W tej flocie znajdują się wózki "młode" (średnio dwu-trzyletnie), pojazdy specjalistyczne oraz szeroka gama wózków z osprzętem roboczym.
Czas na ekologię
Rok 2013 to nowe wymagania dotyczące emisji spalin. Producenci przygotowali się do tych zmian. - My jesteśmy przygotowani już od roku - poinformowała nas Nina Jędrzejewska, szef marketingu Jungheinrich Polska Sp. z o.o. - W 2012 roku wprowadziliśmy na rynek nowe wózki spalinowe z przekładnią hydrostatyczną, spełniające wymagania europejskiej normy dotyczącej emisji spalin Etapu IIIB.
Jak poinformował nas Marcin Zarzecki z Linde Material Handling Polska, wózki Linde 392, 393 i 394, które jako jedyne nie spełniały wcześniej nowej normy, zostały zmodernizowane (zastosowano nowsze wersje silników Volkswagena) i już jako modele z oznaczeniem EVO są zgodne z obowiązującymi w tym roku regulacjami.
Krzysztof Stryjek, specjalista ds. serwisu Dział Importu firmy Polsad (wyłączny importer wózków widłowych Nissan Forklift): - Już od kilku lat na rynku są obecne wózki Nissan Forklift z nowoczesnymi silnikami spalinowymi serii K, standardowo wyposażone w trójdrożny reaktor katalityczny. Produkt ten oprócz doskonałych osiągów i bezawaryjności może poszczycić się niskim zużyciem paliwa, a tym samym niską emisją spalin.
Nissan Forklift na długo przed wprowadzeniem nowych norm, prowadził prace rozwojowe nad nowym silnikiem wysokoprężnym. Nowoczesna, proekologiczna jednostka napędowa to ZD30. Wyposażona jest w bezpośredni wysokowydajny układ wtryskowy CR, oparty na piezoelektrycznych wtryskiwaczach, realizujących do pięciu dawek wtrysku na jeden cykl pracy. Ograniczenie emisji tlenków azotu osiągnięto poprzez zastosowanie chłodzonego układu recyrkulacji spalin. W układzie wydechowym zastosowano utleniający reaktor katalityczny, niwelujący m.in. niespalone węglowodory HC. Ściśle współpracuje on z filtrem DPF, posiadającym możliwość aktywnej regeneracji, którego obecność rozwiązuje tym samym problem emisji cząstek stałych. Dopełnieniem całości jest wprowadzenie nowej gamy niskopopiołowych olejów silnikowych. Wszystkie wspomniane rozwiązania pozwalają sprostać nowym normom emisji spalin Euro III faza B, przy zachowaniu tych samych osiągów silnika oraz jednoczesnej 20 % oszczędności zużycia paliwa względem starej jednostki napędowej.
Polsad zamiast Marubeni
Istotną zmianą na polskim rynku w biegłym roku było przejęcie dystrybucji wózków Nissan Forklift przez firmę Polsad.
Jacek Korczak, właściciel firmy Polsad: - Od września 2012 roku firma Polsad jest wyłącznym importerem wózków Nissan Forklift w Polsce. Jest to na pewno kamień milowy w historii firmy i wyróżnienie. Rok 2012 postawił przed nami dużo wyzwań związanych z nową rolą importera. Staraliśmy się wspólnie z firmą Marubeni - poprzednim importerem - tak zorganizować przejęcie działalności biznesowej, aby odbyło się ono bez zakłóceń i niedogodności dla naszych klientów i dealerów. Nasze wyniki sprzedaży zarówno wózków widłowych, jak i części zamiennych potwierdzają, że nam się to udało. Działamy w oparciu o sieć dealerską przez lata tworzoną przez firmę Marubeni. Są to firmy, które od wielu lat pracują na dobrą opinie wózków Nissan Forklift na terenie, który obsługują i tak, jak firma Polsad wierzą w produkt oraz wyznają filozofię, że są doradcami klienta, a nie handlowcami, przywiązując przy tym dużą wagę do obsługi serwisowej. Dla nas najważniejszym wyróżnieniem jakie otrzymujemy to powtórny zakup wózka marki Nissan Forklift przez naszego "starego" klienta. Zdecydowaliśmy się rozbudować sieć sprzedaży o nowych dealerów w tych rejonach Polski, gdzie brakowało dotychczas bliskiego kontaktu klienta z marką Nissan Forklift. W 2012 roku stworzyliśmy własne działy sprzedaży w Warszawie i Poznaniu.
Używane na trudne czasy
Według przedstawicieli firmy Sago, sprzedającej używane wózki, popyt w kraju spadł w ubiegłym roku, miedzy innymi z uwagi na to, że pokończyły się dotacje unijne na zakładanie firm, które wcześniej stymulowały zakupy sprzętu. Teraz Sago więcej sprzedaje za granicę, głównie do krajów Unii Europejskiej. Firma specjalizuje się w segmencie ciężkich wózków, 20-40-tonowych, m.in. takich marek jak Kalmar czy Svetruck. Jeśli chodzi o klientów krajowych to stara się rozwijać wynajem sprzętu.
Natomiast według M. Fajkowskiego (Nissan Forklift), na rynku wtórnym widać rozwój (w 2012 r. wzrost sprzedaży o ok. 10 % w stosunku do 2011 r.). Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się wózki w wieku maksymalnie do 5 lat, szczególnie jeśli są finansowane za pomocą dotacji unijnych, w dobrym stanie technicznym, z małym przebiegiem (najlepiej demo lub poleasingowy z udokumentowaną historią serwisową). Według Marcina Zarzeckiego z Linde MH Polska, rynek wtórny wózków w naszym kraju jest zdominowany przez tę markę: - Na stoku mamy 100 wózków, po części w Warszawie, Poznaniu, Sosnowcu i Wrocławiu. Wszystkie są opisane i zaprezentowane na zdjęciach na naszej stronie internetowej. Tak liczna oferta w pewnym sensie w jednym miejscu nie zdarza się. Oferujemy je w trzech standardach, a więc na różnym poziomie cenowym i z gwarancją od dwóch miesięcy do roku. W każdym z wymienionych miast są zorganizowane wystawy sprzętu i zainteresowani klienci mogą na miejscu odbyć jazdy próbne.
Według przedstawicieli producentów wózków, w 2013 roku ich rynek będzie się rozszerzał, szczególnie w przypadku sprzętu używanego. To poniekąd odpowiedź nabywców na trudne czasy, ze względu na dużą niepewność związaną z trwającym nadal kryzysem w strefie Euro i spadkiem dynamiki inwestycji na rynku krajowym.
Dystrybutorzy nowego sprzętu jednak nie spuszczają z tonu.
Jakub Korczak, kierownik Działu Sprzedaży Nissan Forklift oddział Łódź (Polsad): - W obecnym czasie klient szuka pewnego produktu z pewnej ręki, dlatego możemy zaobserwować zwiększone zainteresowanie fabrycznie nowymi wózkami u autoryzowanych dealerów lub używanymi ale też ze sprawdzonego źródła. Zwiększony popyt na nowe produkty zawdzięczamy środkom pomocowym z unii europejskiej oraz nowym inwestycjom na terenie otwieranych specjalnych stref ekonomicznych. Rynek będzie mniejszy niż w roku ubiegłym, ale odbędzie się to kosztem mniejszych i nierzetelnych podmiotów, nie potrafiących spełnić coraz wyższych standardów w usługach i sprzedaży. My patrzymy z nadzieją na nadchodzący czas.
Z przewagą "staruszków"
Według danych Urzędu Dozoru Technicznego w Polsce użytkowanych jest 141.214 wózków podnośnikowych (dane na koniec 2012 r.). Dla porównania, na koniec 2011 r. było to 126.618 sztuk. Najwięcej wózków UDT ma zarejestrowanych w oddziale warszawskim, potem w Poznaniu, Bydgoszczy, Wrocławiu oraz Łodzi.
Liderem rynku wózków widłowych w Polsce, według raportu przygotowanego przez Log4. pl (2011 r.), jest marka Linde, a kolejne czołowe miejsca zajmują Jungheinrich, Toyota, Still, BT, Nissan, Yale, Hangcha, Hyster i Mitsubishi.
Autorzy tego raportu potwierdzają to, co zawierają statystyki UDT - najwięcej wózków w naszym kraju użytkuje się w Mazowieckiem, w czołówce są kolejno Wielkopolskie i Kujawsko-Pomorskie.
Polski rynek wózków widłowych coraz bardziej upodabnia się do rynku Europy Zachodniej. Należy jednak podkreślić, że jest to sprzęt mocno zużyty, gdyż ponad połowa wózków użytkowanych w Polsce ma siedem lub więcej lat. Jeśli chodzi o rodzaj napędu to dominują oczywiście diesle, na drugim miejscu plasują się elektryczne.
Nowe modele
Nowe wózki elektryczne o udźwigu 2-5 ton
Firma Linde Material Handling oferuje od niedawna nową serię wózków elektrycznych o dużej mocy, składającą się z 19 standardowych modeli, w kategorii 2-5 ton. To E20 - E35 (udźwig 2- 3,5 t) - seria 387 i E35 - E50 (udźwig 3,5-5 t) - seria 388.
Szereg innowacji technicznych służy poprawie zużycia energii, zwiększeniu wydajności, bezpieczeństwa i wygody kierowcy. Seria ta już w chwili premiery otrzymała nagrodę "iF Product Design Award 2011" w jednym z najstarszych i najbardziej renomowanych konkursów wzornictwa, w kategorii "pojazdów specjalnych/budowlanych/rolniczych".
Pojazdy we wszystkich ośmiu kategoriach udźwigowych 2-5 ton dostępne są z wysokim nadwoziem, ze środkiem ciężkości 600 mm, poprawiającym widoczność ponad ładunkiem oraz niskim, ze środkiem ciężkości 500 mm dla niskich przejazdów, pracy z kontenerami, czy zastosowań w których kierowca często musi opuszczać pojazd. Klienci mają również wybór pomiędzy długim i kompaktowym nadwoziem dla wersji wysokich i niskich.
Dzięki niezwykłemu dwusilnikowemu napędowi przedniemu wózki widłowe w tej kategorii mogą osiągnąć wysoką wydajność. Dwa elektryczne silniki zasilają pojazd mocą 9 i 11.9 kW, dzięki czemu potrafi on szybko cofać oraz przyśpieszać do prędkości maksymalnej 20 km/h w możliwie najkrótszym czasie. Kolejnym ważnym elementem podnoszącym wydajność jest aktywne wsparcie sterowania w połączeniu z wysoko montowaną osią skrętną, która umożliwia czterokołowemu wózkowi taki sam promień skrętu i manewrowość jak w trójkołowym pojeździe.
Z napędem spalinowym i przekładnią hydrostatyczną
Wiosną 2012 r. Jungheinrich wprowadził na rynek nowe wózki widłowe o udźwigu 4, 4,5 i 5 t z napędem spalinowym i przekładnią hydrostatyczną. Wraz z silnikami Diesla w technologii common rail nowe pojazdy spełniają wymagania europejskiej normy Stage IIIB, która weszła w życie w 2013 roku. Wózki hydrostatyczne serii 5 były ostatnim elementem, którego brakowało do skompletowania programu wózków spalinowych Jungheinrich. Teraz Jungheinrich posiada w swej ofercie wózki o udźwigu od 1,6 do 5 t zarówno z przekładnią hydrokinetyczną jak i hydrostatyczną.
Duży Hydrostat może transportować towary o wadze do 5 t przy środku ciężkości 600 mm i składować je na wysokości 7 m. Sercem wózka jest silnik Volkswagena, który proponowany jest w wariancie diesla (DFG) i gazowym (TFG). Pompa hydrostatyczna i silniki kół pochodzą z Bosch Rexroth. Według producenta wózków, źródłem wyjątkowych osiągów i niewielkiej konsumpcji energii jest sterowanie systemowe, które działa na oprogramowaniu stworzonym przez Jungheinrich.
Akumulatorowy, z przeciwwagą: EFG serii 4
Nowe wózki czołowe Jungheinrich, z przeciwwagą, typ EFG 425-430 (od ubiegłego roku) są w stanie transportować towary o wadze do 3 t. Aktualne portfolio wózków elektrycznych wzbogaciło się o dwa kolejne wózki o udźwigu 3 t, z których jeden ma zwiększony środek ciężkości do 600 mm (standard 500 mm), natomiast drugi krótszą ramę, co z kolei oznacza mniejszy promień skrętu wózka.
Dzięki zastosowaniu najnowszej generacji technologii prądu zmiennego wózki akumulatorowe charakteryzują się wysoką sprawnością, przy jednocześnie niewielkim zużyciu energii, co zostało potwierdzone w tzw. cyklu VDI. Konsumpcja energii w wózku EFG zmniejszyła się o 13 % w porównaniu do poprzedniego modelu. Wózek EFG 425-430 jest dostępny we wszystkich klasach udźwigu w dwóch różnych wariantach wyposażenia: Efficiency i Drive&LiftPlus, które umożliwiają skonfigurowanie wózka pod względem jego mocy i wydajności a tym samym dostosowanie go do wymagań nabywcy.
Po to, by operator w każdej sytuacji czuł się na wózku bezpiecznie, pojazd wyposaża się we wskaźnik prędkości jazdy oraz systemy wspomagające: Curve Control redukuje prędkość jazdy na zakrętach w zależności od kąta skrętu kierownicy, Access Control pilnuje, aby żeby operator wykonał określoną sekwencję czynności przed uruchomieniem wózka, Drive Control redukuje prędkość jazdy w zależności od zdefiniowanej wysokości podnoszenia, Lift Control redukuje szybkość pochyłu w zależności od wysokości podnoszenia, ustawia przesuw boczny w pozycji środkowej i wskazuje kąt pochyłu masztu.
Nowy wózek unoszący
Jungheinrich wprowadził właśnie na rynek nowy akumulatorowy wózek unoszący, typ ERE 120. Nowy pojazd osiąga - w porównaniu do poprzedniego modelu - wydajność większą o 8 %, zużywając jednocześnie o 15 % mniej energii.
Dzięki składanej platformie wózek ERE 120 (udźwig do 2.000 kg) może być prowadzony przez operatora idącego lub jadącego. Wózki tego typu znajdują zastosowanie podczas za- i rozładunku ciężarówek a także w magazynach, gdzie towary muszą być przewożone na dłuższych odcinkach.
Wózki ERE 120 są produkowane w zakładzie Jungheinrich w Landsberg i oferowane w dwóch wariantach. Do wersji podstawowej w niedalekiej przyszłości dojdzie wersja ERE 120 Performance.
- Podczas opracowywania koncepcji tego pojazdu skoncentrowaliśmy się na uzyskaniu większej wydajności - mówi Stefan Hirt, kierownik działu Product Management wózków dyszlowych w Jungheinrich. W porównaniu do swojego poprzednika nowy ERE 120 Performance zużywa o 15 % mniej energii przy 20 cyklach VDI a jednocześnie zwiększa ich ilość o 8 %. Ponadto czas potrzebny do wykonania 20 cykli spada z 21 sekund do 19. Innymi słowy mówiąc: Klient jest w stanie uzyskać większą wydajność w krótszym czasie i przy niższej konsumpcji energii.
Seria TX w nowym wcieleniu
W październiku 2012 roku podczas targów Taropak zaprezentowano po raz pierwszy najnowszą wersję popularnego trzykołowego wózka elektrycznego Nissan Forklift serii TX. Seria TX jest dostępna w wersji 3-kołowego wózka widłowego TX3 oraz 4-kołowego TX4.
Prócz zmian zewnętrznych zastosowano szereg ulepszeń technicznych oraz zwiększono liczbę dostępnych opcji. Zmodernizowana seria TX jest zasilana dwoma silnikami prądu zmiennego 7,1 kW każdy, o klasie ochrony IP65, zabezpieczonymi przez kontroler AC TECH. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych komponentów znacznie poprawiono dynamikę jazdy i uzyskano nowe funkcje. Kontroler AC TECH monitoruje pracę wózka przez cały okres jego eksploatacji, również w zakresie prędkości oraz stanu baterii. Wszystkie informacje są przekazywane operatorowi przez wyświetlacz LCD.
Czteroznakowy PIN zabezpiecza wózek przed nieautoryzowanym użyciem, a zarazem umożliwia dopasowanie wszystkich opcji dla danego operatora w zależności od jego doświadczenia lub potrzeb pracy.
Sterownik Nissan Forklift AC TECH oferuje wydajne, niezawodne oraz ekonomiczne działanie wózka widłowego. Wskaźnik zużycia energii w czasie rzeczywistym ułatwia wykonywanie pracy w sposób ekonomiczny, dzięki czemu można wydłużyć czas pracy wózka. Opcjonalny wskaźnik obciążenia pokazuje wagę ładunku na widłach. Dzięki tej opcji operator jest w stanie zapobiec przeciążeniu wózka. Automatyczna kontrola poziomowania przy użyciu konsoli Fingertip pomaga operatorowi przy podnoszeniu ładunku na dużą wysokość. Zapobiega uszkodzeniu towaru oraz pomaga dostosować poziomowanie wideł względem palety.